PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Bój w chmurach. Boeing przed Airbusem

Autor: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
13-08-2017 12:14
Bój w chmurach. Boeing przed Airbusem
Fot. Shutterstock

Od kilku dni w służbie amerykańskiego przewoźnika United Airlines jest kolejny Boeing B777. To już 1500 egzemplarz tego samolotu.  To najlepiej sprzedająca się szerokokadłubowa, dwusilnikowa maszyna w historii. To także znak zwycięstwa amerykańskiej koncepcji rozwoju ruchu lotniczego i porażka Airbusa.

Już na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku obaj producenci zastanawiali się, jaki będzie rozwój rynku lotniczego. Szczególną uwagę zwracano na segment lotów międzykontynentalnych, bo choć maszyn do ich obsługi sprzedaje się mniej, to są one najdroższe i przynoszą producentowi spory prestiż.
Obie firmy obstawił dwie różne drogi rozwoju. Airbus wyszedł z założenia, że najlepiej będą się sprzedawać ogromne samoloty, które dowozić będą pasażerów do kluczowych portów przesiadkowych. Amerykanie wyszli z założenia, że korzystający z lotów wolą korzystać z nich bez przesiadek. Oba pomysły wyewoluowały w  całkowicie odmienne maszyny B787 Dreamlinera Boeinga i największy samolot pasażerski na świecie Airbus A380.

Dziś już widać, że o ile B787 to przebój (1278 maszyn zamówionych - 578 dostarczonych), to o wielkim Airbusie tak już nie można powiedzieć. Zaledwie 317 maszyn zamówionych (214 już  dostarczonych) może oznaczać, że nakłady na powstanie olbrzyma nigdy się nie zwrócą.

A gdzie tutaj miejsce na B777? W biznesie nieodzowna jest choćby szczypta szczęścia, tymczasem B777 (największa, pasażerska maszyna dwusilnikowa) miał go dużo, co więcej wpisał się doskonale w zmiany na rynku lotniczych, przewozów pasażerskich.

Tymczasem wcale tak nie miało być. B777 w początkowej koncepcji miał bowiem wypełnić lukę pomiędzy popularnym B747 największym wówczas samolotem pasażerskim, a najmniejszym szerokokadłubowcem Boeinga modelem B767.

Co więc zdecydowało o sukcesie B777? Okazało się, że zapotrzebowanie na takie maszyny jest ogromne. Daleki zasięg, możliwość obsługi na standardowych lotniskach, dodatkowo znaczące możliwości przewozowe. Wszystko to sprawiło, że maszyna sprzedawała się i wciąż sprzedaje jak przysłowiowe „ciepłe bułeczki”.

Jednak to tylko część tajemnicy sukcesu maszyny. Dwa kluczowe elementy to fakt, że na rozwój konstrukcji wpływ mieli przyszli użytkownicy. Dotychczas producenci projektowali samolot, który w mniejszym lub większym stopniu spełniał oczekiwania odbiorców. Teraz największe linie lotnicze miały wpływ na konstrukcję.

Drugim kluczowym elementem były silniki. Nowa, wielka maszyna (dłuższa nawet od A380) miała ich tylko dwa. To był ogromny atut. Biorąc pod uwagę ceny paliw, nowy Boeing zapowiadał się (co później się potwierdziło) jako maszyna bardzo oszczędna.

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


40 355 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

579 093 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 267 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP