Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Boom w prywatnej polskiej awiacji

Autor: Rzeczpospolita
19-02-2008 10:45

Moda na własne skrzyła zapanowała w polskim biznesie. Szybko przybywa prywatnych samolotów, a kursy pilotażu przeżywają prawdziwe oblężenie.

Czeka ją nas tłuste lata w prywatnej awiacji - pisze "Rzeczpospolita". Co roku będzie przybywać 100 - 200 nowych maszyn - prognozuje Jan Borowski, największy polski diler samolotów, m.in. amerykańskiego Pipera i austriackiego Diamonda. Jego firma J.B. Inwestment w ciągu dziesięciu lat - do 2005 r. - sprzedała dziewięć samolotów. W 2006 r. sprowadziła ich pięć. W 2007 r. sprzedała 20 sztuk. A w pierwszych miesiącach tego roku ma już 11 zamówień.
Od kwietnia rozwój prywatnej awiacji jeszcze przyspieszy. - Dzięki zasadom Schengen będę mógł wystartować ze swego lądowiska w Konstancinie i swobodnie, nawet bez kontroli paszportowej, polecieć do Paryża - nie kryje entuzjazmu Jan Borowski.

W prywatnych rękach jest dziś w Polsce ponad 630 samolotów. Większość to starsze, używane maszyny w cenie od kilkudziesięciu do 100 tys. dol. od sztuki, ale np. Leszek Czarnecki, prezes korporacji finansowej Getin, wkrótce odbierze luksusowego amerykańskiego howkera 900 XP wartego ponad 14,6 mln dol.

Dwa dwumiejscowe nowe austriackie katany DA 20 C1 (po 198 tys. dol. za sztukę) dobre do szkolenia pilotów kupuje właśnie Dariusz Szpineta, prezes Aviation Asset Management z lotniska w podwarszawskich Babicach. Firma Szpinety dysponuje dziewięcioma samolotami, które wnieśli do spółki jej udziałowcy.

Z pasji i entuzjazmu do latania uczynili biznes. Chlubą AAM jest teraz nowy turbośmigłowy Beechcraft King Air B200 GT, za 5,6 mln dol., spora luksusowa powietrzna limuzyna, którą w godzinę i dziesięć minut można dowieźć pięcioosobową rodzinę z ekwipunkiem na narty do Innsbrucka, w dwie i pół godziny dotrzeć z biznesową delegacją do Moskwy albo w godzinę przerzucić korporacyjnych audytorów z Krakowa do Gdańska.

Szpineta, który sam pilotuje samoloty, widzi diametralną zmianę podejścia do usług lotniczych wśród przedsiębiorców. Firmy, które mają kilka oddziałów rozrzuconych po Polsce, szybko obliczyły, że korzystając z powietrznego transportu, oszczędzają cenny czas menedżerów, a w delegacjach zagranicznych nie ponoszą kosztów hoteli, delegacji. Prezesi firm, po wylądowaniu mogą praktycznie z marszu załatwiać sprawy z europejskimi partnerami bez konieczności liczenia godzin straconych na odprawy lotniskowe.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLSKA I ŚWIAT

33 338 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

723 623 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 958 ofert w bazie

2 782 262 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP