Budowniczowie dróg w kolejce po roszczenia do GDDKiA
Analitycy DI BRE podkreślają, że kontrakty drogowe okazały się dla spółek bardzo niekorzystne z uwagi na kilka aspektów. Po pierwsze ze względu na wzrost kosztów budowy, związany z wyższymi niż kalkulowane w ofertach cenami kruszyw, transportu czy mas bitumicznych. W efekcie marża drogowych zleceń jest zbliżona do zera.
Istotne są także opóźnienia w płatnościach. Spółka może wystawić fakturę płatną po 30-45 dniach dopiero po zatwierdzeniu prac przez inżyniera kontraktu, co często dzieje się z
opóźnieniem. Poza tym między wykonawcami, a zamawiającym istnieją kwestie sporne.
- Często okazuje się że budowa drogi wymaga dokonania dodatkowych prac, które nie były objęte umową. W efekcie spółki budowlane składają do GDDKiA roszczenia finansowe. Szacujemy, że
wartość roszczeń na kontraktach drogowych w przypadku dużych spółek notowanych na GPW może sięgać po 150-300 mln zł na spółkę - wskazał Maciej Stokłosa z DI BRE.
Roszczenia spółek dotyczą prac już częściowo wykonanych, jak i pozostających do zrealizowania.
- Generalnie sądzimy, że roszczenia firm są uzasadnione. Problem jednak w tym, kiedy zostaną uznane. Musi to zrobić inżynier kontraktu oraz GDDKiA. Dyrekcja na razie ich nie uznaje, gdyż
niesie to ze sobą duże ryzyko dla jej pracowników, m.in. obawy o posądzenie o korupcję. W takim przypadku jedyną drogą do odzyskania uzasadnionych roszczeń jest droga sądowa - ocenił
Stokłosa.
Prezes Budimeksu, Dariusz Blocher, powiedział portalowi wnp.pl, że w sektorze publicznym na każdym etapie inwestycji strony ślą do siebie roszczenia, co nie oznacza, że idą z nimi do sądu.
- Jeżeli są one małe i oczywiste, a warunki kontraktowe były napisane tak, że dają swobodę w podejmowaniu decyzji, to są rozstrzygane na korzyść naszą lub zamawiającego. Roszczeń między
Budimeksem a GDDKiA jest obecnie kilkadziesiąt. Trudno szacować ich dokładną wartość; wynosi ona ok. 100 mln zł - wskazał Blocher.
- Okres zimowy wykorzystujemy z zamawiającymi na analizę tych roszczeń i ustalenie, czy można je rozstrzygnąć polubownie, bo najgorszą rzeczą jest pójście do sądu. Czasami tak się
umawiamy, że wykonamy prace, a później idziemy do sądu, bo warunki kontraktowe są tak zapisane, że zamawiający twierdzi, iż nie jest w stanie uznać roszczeń - podsumował prezes.
Tomasz Elżbieciak
21:52 Śro Transport szynowy ma przyszłość, lecz warunkowo
21:17 Śro Związkowcy z Poczty demonstrowali przed ministerstwem transportu
20:27 Śro Uruchomiono połączenie lotnicze między Krakowem a Lwowem
19:07 Śro Kredyt dla portu lotniczego Szczecin-Goleniów
17:33 Śro Rozpoczęło się drążenie tunelu II linii metra w Warszawie
17:29 Śro Ernst&Young: niewystarczające utrzymanie dróg krajowych
17:25 Śro Otwarcie A1 Pyrzowice-Wieszowa - na przełomie maja i czerwca
16:43 Śro Przemysł zbrojeniowy: liczy się innowacyjność
16:20 Śro Nowak: do Euro lotniska przygotowane najlepiej, drogi - dostatecznie
1. Zagrożenia i szanse dla Europy
2. 17 ofert na budowę obwodnicy na S61
3. 22 chętnych do budowy odcinka drogi S8
4. Czym lata OLT Express Poland?
5. ME2012. Na A2 mobilizacja, ale nadal nie wiadomo, czy droga będzie na Euro
6. Budimex położył już wszystkie warstwy na odcinku A2
7. GDDKiA zaprezenotwała ranking jakości na budowach dróg
8. ViaTOLL – optymiści mieli rację
3. J. Buzek: łatwo można zaoszczędzić 5 tys. MW
4. Klimatyczna pętla na szyi Unii Europejskiej
5. JSW: prawie pół miliarda złotych zarobku w pierwszym kwartale br.
6. Krzysztof Wasielewski prezesem Anwilu
7. Prezes PARP: stawiamy na innowacje
8. Czym lata OLT Express Poland?





