RSS
    • m.wnp.pl
www.beta.wnp.pl

Czy polscy przewoźnicy wyjdą obronną ręką z kryzysu?

DKV, ProgTrans - 10-03-2010 15:43
Na zlecenie firmy DKV Euro Service szwajcarski instytut badań rynkowych "ProgTrans AG" sporządził analizę rynku transportu drogowego w 11 krajach Europy, w tym w Polsce. Ankiety przeprowadzono w ostatnim kwartale ub.r. Ich zadaniem było zbadanie tendencji rozwoju usług związanych z przewozem osób oraz towarów w ciągu najbliższych 3 lat.
Elementem badań DKV było prześledzenie koniunktury w branży transportowej od 2005 r. Okazuje się, że na tle innych krajów Europy, polscy przewoźnicy funkcjonują dość dobrze. Ma to związek z optymistycznymi prognozami dotyczącymi polskiego PKB, który ma wzrosnąć o 15% pomiędzy rokiem 2008 a 2012 - wykazując największą dynamikę w całym regionie.

Przeinwestowane floty
W okresie spowolnienia gospodarczego spadł popyt na usługi przewoźników. Sytuację w branży pogorszył fakt, że w ciągu kilku poprzednich lat polskie firmy transportowe bardzo mocno inwestowały w rozbudowę swoich flot. - Wśród naszych klientów często obserwowaliśmy brak kalkulacji kosztów - zamiast zwiększać efektywność, dokupywali nowy tabor, mylnie przyjmując, że więcej pojazdów to większy zysk - komentuje wyniki ankiet Michał Bałakier, prezes DKV Euro Service Polska, operatora kart paliwowych.


Obok przeinwestowania, na słabą koniunkturę w branży wpłynęło też osłabienie polskiego eksportu w okresie wzmocnienia złotówki w drugiej połowie 2008 r. O ile więc wcześniej parki samochodowe powiększały się w tempie nawet 10% rocznie, o tyle dynamika ta gwałtownie spadła wraz z problemami w branży. Według prognoz DKV wzrost liczby pojazdów we flotach w ciągu najbliższych czterech lat ma wynieść tylko ok. 4% i tym samym zakłada bardziej racjonalne decyzje dotyczące powiększania parków samochodowych.

Popyt na usługi transportowe
Instytut ProgTrans szacuje, że ilość towarów transportowanych przez polskich przewoźników ma zwiększyć się w ciągu najbliższych trzech lat o ok. 10%. Analizy wskazują jednocześnie, że wzrost liczby kilometrów przejechanych w tym czasie przez te przedsiębiorstwa wyniesie jedynie 3%. Jak to możliwe?

Odpowiedzią jest zmiana struktury flot spowodowana inwestycjami w parki samochodowe przed kryzysem. Okazuje się, że przed rokiem 2008 firmy angażowany się nie tyle w zakup nowych pojazdów, co w zwiększanie ładowności posiadanych. Wraz z pojawieniem się problemów w branży, popyt na usługi transportowe okazał się zbyt mały, aby wykorzystać ich możliwości. Stąd też spadki w branży utrzymujące się do końca 2009 r. Od tamtej pory obserwujemy nieznaczne ożywienie, którego odzwierciedleniem jest stabilny, choć bardzo umiarkowany wzrost wyników. Po drogach porusza się teraz mniejsza liczba samochodów, ale o większej ładowności. Prezes DKV Euro Service, Michał Bałakier, przewiduje, że zmiana struktury flot dotyczyć będzie w najbliższych latach w głównej mierze rozrobionego wcześniej transportu lokalnego. Zastępowanie nieefektywnych, małych pojazdów, większymi obserwować będziemy najsilniej w branży budowlanej.

Czytaj więcej:     DKV

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze