Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Ekspert: polskie mosty są bezpieczne

Autor: PAP
02-08-2007 19:13

Polskie mosty są w "średnim stanie", ale z całą pewnością są bezpieczne i nie będzie dochodziło do takich katastrof, jaka miała miejsce na rzece Missisipi w Minneapolis w USA - ocenił w rozmowie z PAP dr Janusz Rymsza z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów.

W środę wieczorem czasu miejscowego w Minneapolis zawalił się most, kilkadziesiąt samochodów spadło 18 metrów w dół do rzeki. W katastrofie zginęły - według oficjalnych danych - co najmniej cztery osoby.
W Polsce przeprawy przez rzeki były budowane w różnych okresach. Zdaniem Rymszy polskie mosty przedwojenne są lepsze niż te budowane w latach 70. i będą jeszcze długo i dobrze służyły.

"To nie jest tak, że im most jest starszy, tym jego wytrzymałość jest mniejsza. Obecnie w większości rozbieramy te konstrukcje, które były budowane w latach 70. Przedwojenne mosty są rozbierane głównie ze względu na zbyt wąską jezdnię, natomiast nie ze względu na nośność" - powiedział ekspert.

Jednak - jak zaznaczył - nie należy obawiać się katastrof na mostach budowanych w czasach PRL-u. "W większości z nich trzeba po prostu wymienić pewne elementy, np. ze względu na prefabrykowane konstrukcje, takie jak użyte na Trasie Toruńskiej w Warszawie. Jest to most zbudowany z belek, które nie nadają się do żadnej modernizacji czy przebudowy - trzeba je po prostu wymienić" - dodał.

W Polsce jest 30 tys. mostów na drogach publicznych, a ich średnia rozpiętość to około 20 m. Dlatego - jak podkreślił ekspert - na polskie mosty nie można patrzeć z punktu widzenia Warszawy i ich rozpiętości przez Wisłę.

"Na szczęście nie musimy budować takich długich przepraw wodnych jak w Stanach Zjednoczonych. Średnia rozpiętość mostu w Ameryce to 100 metrów, więc technicznie to jest inny świat, pomimo że na całym świecie technologia budowy jest podobna" - powiedział Rymsza.

"Trzeba też wziąć pod uwagę, że tam gdzie zdarzyła się tragedia występują tornada, trzęsienia ziemi i to musi być uwzględnione przy budowie mostów" - dodał.

Rymsza podkreślił, że aby doszło do zawalenia konstrukcji mostu musi zaistnieć wiele czynników. Zwrócił uwagę, że most w Stanach zawalił się w momencie przejazdu pociągu.

"Były drgania, które mogły przenieść się na konstrukcję. Poza tym posiadał on podpory typu słupowego, a więc dość delikatne. Natomiast konstrukcją nośną była kratownica, która jest bardzo wiotka. Istotny jest również fakt, że na moście naprawiana była nawierzchnia i ruch nie odbywał się po wszystkich pasach. Obciążenie było rozłożone niesymetrycznie. To wszystko mogło spowodować zawalenie się mostu" - wyjaśnił.

Na pytanie, które mosty są bezpieczniejsze - te budowane metodą tradycyjną, czy o konstrukcji podwieszanej - Rymsza nie chciał jednoznacznie odpowiedzieć. Wyjaśnił, że mosty podwieszane są bezpieczne z punktu widzenia przejazdów, natomiast są one nieodporne na jakiekolwiek uszkodzenia elementów niosących.

"Są to obiekty, które bardzo trudno zmodernizować, ale są one bezpieczne, czyli modnie, a nie praktycznie" - powiedział.

Największe w Polsce mosty podwieszone do jednego pylonu to: Most III Tysiąclecia im. Jana Pawła II w Gdańsku (230 m), Most Świętokrzyski nad Wisłą w Warszawie (180 m), Akwedukt nad Wisłą w Krakowie (156 m).
Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


36 268 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 269 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP