Czwartek, 17 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  Piotr Kumelowski  |  2011-07-04

Inwestycje infrastrukturalne - magiczne 17 procent

Kolejnictwo zawsze było jedną z bardziej kapitałochłonnych gałęzi każdej gospodarki. Nie zmieni się to i w przyszłości. Jaki poziom nakładów na utrzymanie jest wystarczający? Jaki poziom nakładów byłby pożądany lub optymalny? Nowojorski korespondent "Rynku Kolejowego "opisuje tamtejsze doświadczenia.

To, że koleje amerykańskie różnią sie od europejskich nie jest żadną nowiną: inna była ich historia, inne formy własnościowe, inne odległości i techniczne parametry. Ich drogi rozeszły się już w XIX wieku, dziś Europa to głównie szeroko dostępna, częsta i punktualna sieć połączeń pasażerskich, Ameryka zaś - szczególnie od lat 60. XX wieku - to domena kolejnictwa towarowego. Bardzo ograniczony ruch pasażerski został tu całkowicie przejęty przez władze federalne (dalekobieżny Amtrak w USA, kanadyjskie VIA) i władze miejscowe - odpowiedzialne za lokalny ruch podmiejski i dojazdowy.

Czy w tych warunkach oba kontynenty mogą się wzajemnie inspirować i oferować rozwiązania użyteczne dla drugiej strony? Mimo wymienionych różnic odpowiedź jest twierdząca. Co więcej, wobec trudności z utrzymaniem infrastruktury polskich kolei wydaje się, że właśnie kilka rozwiązań z amerykańskich torów oferuje dość praktyczne i niedrogie recepty na wiele z istniejących problemów.

Zacznijmy od różnic: wszystkie tutejsze koleje są pionowo zintegrowane, będąc tak właścicielem swojej infrastruktury, jak i prowadząc po niej ruch. Nie oznacza to, że nie mogą wjechać na "obce "tory: prawie od początku tutejszego kolejnictwa istniało tzw. "prawo przejazdu " po cudzej linii - głównie na podstawie dwustronnych, dobrowolnych umów, czasem jednak narzucane przez kolejowego regulatora.Takie "prawo przejazdu "jest oczywiście płatne wg dość prostej formuły ilości osi przemnożonej przez przebieg w milach.

Posiadanie swojej własnej infrastruktury ma te korzyści, że towarzystwo w poszukiwaniu nadawców i odbiorców może szybko wzmocnić połączenia na kierunkach uznanych za obiecujące i odwrotnie: widząc schyłek danego rynku, łatwo można zmniejszyć tam nakłady. Decyzje w tych kwestiach zapadają pod jednym dachem w trójkącie: wydział handlowo-taryfowy - ruchowcy - drogowcy, co przekłada się na imponującą elastyczność reakcji na zmieniające się na przestrzeni lat potoki przewozów.
 KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
 W BRANŻY
portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer