Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Lotnisko wraca jak bumerang

Autor: Puls Biznesu
03-10-2008 05:07

Resort infrastruktury chce mieć za rok kolejną, trzecią już, analizę opłacalności budowy portu.

Sąsiedzi budują, a my wciąż analizujemy opłacalność inwestycji — tak w skrócie można przedstawić sytuację z budową centralnego portu lotniczego - pisze "Puls Biznesu". Pierwsze opracowanie powstało w 2002 r., drugie w 2006, ale to kolejne, obecnie zlecane przez resort infrastruktury, ma ostatecznie odpowiedzieć na pytanie, czy w Polsce powstanie port centralny.
— Ten problem chcemy wreszcie postawić na nogach, a nie na głowie. O tym, czy taki port przesiadkowy jest potrzebny, powinni decydować eksperci, a nie politycy. Dlatego to eksperci przygotują analizę, która powinna także zawierać wpływ inwestycji na rozwój portów regionalnych. Nie przesądzam, czy taki port powstanie, ale wszyscy czujemy podskórnie, że tak będzie — mówi Tadeusz Jarmuziewicz, wiceminister infrastruktury.

Analiza powinna być gotowa jesienią 2009 r. Inwestycja budowana byłaby systemem partnerstwa publiczno-prywatnego z udziałem dominującego przewoźnika.

— Trudno powiedzieć, czy będzie to LOT, czy konsorcjum przewoźników. Bez względu na to, LOT powinien określić swoją wizję rozwoju na kolejne lata — podkreśla wiceminister.

Tymczasem przedstawiciele narodowego przewoźnika tak daleko nie wybiegają w prognozach.

— Decyzja wymaga starannej analizy ekonomicznej. Nie myślimy w perspektywie 2015- -20 r. Zastanawiamy się, jak przeżyć do 2010 r. Jeżeli LOT ma być przewoźnikiem sieciowym w porcie przesiadkowym, musi mieć partnera. Bez niego nie stworzy przewagi konkurencyjnej. W sojuszu Star Alliance najważniejszym partnerem jest Lufthansa, i to do jej planów rozwoju musimy się odnieść. Dziś niemiecki przewoźnik podkreśla, że Warszawa nie jest dla niego atrakcyjnym portem przesiadkowym — mówi Bartosz Czajka, dyrektor ds. strategicznych i partnerstwa w PLL LOT.

Krzysztof Kapis, były prezes LOT i Urzędu Lotnictwa Cywilnego, dodaje, że Polska nie powinna bać się wizji na miarę budowy Gdyni w okresie dwudziestolecia międzywojennego.

— Powinniśmy ocenić zdolności przepustowe Warszawy na wiele lat i na tej podstawie podjąć decyzję, czy budować port centralny, czy system rozproszonych portów wokół Warszawy — dodaje Krzysztof Kapis.
Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLSKA I ŚWIAT

33 338 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

723 623 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 958 ofert w bazie

2 782 262 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP