PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Może odżyją torowiska w Lubuskiem

Autor: Gazeta Lubuska
03-05-2008 19:27

Inwestorzy chcą budować bocznice, gminy uruchamiać przewozy turystyczne. Niestety w wielu miejscach odtworzenie kolejowych tras jest już niemożliwe.

Na nieczynne od lat tory w Zielonej Górze wyjechała... drezyna. Kolejarze są zadowoleni - gdy ktoś jeździ po nieczynnych torach złomiarze mniej chętnie je demontują - pisze "Gazeta Lubuska".

- Zresztą na podobne inicjatywy patrzymy życzliwym okiem, nam także przecież zależy na tym, aby to, co przez lata nam służyło, nie zmarnowało się - mówi Alicja Grochowiak, dyrektorka lubuskiego zakładu linii kolejowych

Grochowiak jednym tchem wymienia kolejne niebanalne propozycje wykorzystania torowisk. I tak Gubin chciałby przywrócić do łask nieużywaną linię i stary most kolejowy. Jest on bliżej nowej strefy przemysłowej i jego wykorzystaniem byliby zainteresowani inwestorzy. Gmina gotowa jest przejąć linię.

- Widać zresztą ożywienie w gospodarce, gdyż coraz częściej firmy sondują u nas jaka jest szansa doprowadzenia do nich bocznic - dodaje Grochowiak.

Trwają wyceny nieczynnej od lat linii łączącej Nową Sól ze Świętnem. To z kolei z myślą o wykorzystaniu turystycznym. Główną atrakcja byłby zabytkowy most w Stanach. Do tego planu zamierza przyłączyć się Kożuchów. Chociaż tutaj pojawił się jeszcze jeden pomysł - poprowadzenie po nasypie ścieżek rowerowych, które spięłyby z sobą gminy Wzgórz Dalkowskich.

Sporo na torach dzieje się także z inicjatywy euroregionu. Oto niemieccy partnerzy chętnie widzieliby połączenie Cottbus z Zieloną Górą oraz z Żaganiem i Nową Solą. W tej chwili dopracowywana jest koncepcja.

A co ze ścieżkami rowerowymi na nasypach? - Dziwię się dlaczego linią łączącą Stary Raduszec z Łęknicą nikt nie jest zainteresowany - dodaje Grochowiak. - Przepiękna trasa niedaleko granicy...

Burmistrz Łęknicy Jan Bieniarz nie kryje irytacji słysząc podobne opinie. Wraz z kolegami z Trzebiela, Lubska, Jasienia od czterech lat walczy o uzyskanie nasypu, którym pobiegłaby właśnie rowerowa ścieżka. Niedawno kolejny już raz był u nich przedstawiciel poznańskiej kolejowej dyrekcji. I ponownie usłyszeli, że już wkrótce. Może do końca przyszłego roku...

- Przecież to co się dzieje woła o pomstę do nieba - mówi burmistrz. - Już nie mówię nawet o torach, czy tłuczniu. Ale rozkopywany jest sam nasypy. Jeszcze trochę, a po linii kolejowej nie pozostanie nawet ślad. To samo dzieje się na przykład z naszym mostem kolejowym.
Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


39 188 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

778 594 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 266 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP