Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Narodowy przewoźnik LOT jest w katastrofalnej sytuacji. Może upaść

Autor: TVN24
05-03-2009 09:20
Narodowy przewoźnik LOT jest w katastrofalnej sytuacji. Może upaść

Nasz narodowy przewoźnik LOT jest w katastrofalnej sytuacji. Zbierające się dziś (5 marca) walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki może zmienić prezesa, który miałby wyprowadzić firmę z finansowych turbulencji.

Wiele wskazuje jednak, że bez znalezienia nowego inwestora LOT może upaść - informuje TVN24.
- Lot jest w fatalnej kondycji. Z jednej strony straty spowodowane opcjami na paliwo, z drugiej straty na poziomie operacyjnym, przerosty zatrudnienia, mnóstwo związków zawodowych – ocenia Tomasz Hypki, ekspert ds. lotnictwa. - Jednocześnie nie ma za bardzo co sprzedać. Została jedynie siedziba firmy albo Cargo – dodaje.

Podobnego zdania jest Krzysztof Zalewski z miesięcznika "Lotnictwo". – Nasz narodowy przewoźnik od lat przeżywa kryzys. Próbą jego przezwyciężenia było wejście do sojuszu Star Alliance. Jednak obecnie wiele to nie pomaga. Kolejną próbą było wejście w tanie przeloty i stworzenie Centralwings – bez powodzenia – podkreśla.

W związku z trudną sytuacja finansową spółki, Skarb Państwa oczekuje zdecydowanych działań - powiedział TVN24 rzecznik resortu Maciej Wewiór.

Na początku lutego „Rzeczpospolita” informowała, że straty LOT-u mogą wynieść ok. 500 mln. zł. Na samych transakcjach zabezpieczających na paliwo narodowy przewoźnik miał stracić w ubiegłym roku 300 milionów zł. Prezes LOT-u Dariusz Nowak pytany wówczas przez Polską Agencje Prasową o poniesione przez spółkę straty z tego tytułu, odparł, że ich oszacowanie znajdzie się w sprawozdaniu finansowym spółki. - Ale na grudzień 2008 r. wycena tych instrumentów - a nie suma strat - wyniosła minus 120 mln dolarów - podkreślił.

Na czym polegały kłopotliwe dla LOT-u transakcje? Firmy lotnicze kupują paliwo po określonych wcześniej cenach, by w ten sposób zabezpieczyć się przed gwałtownym ich wzrostem. Tak robił też LOT. W połowie 2008 r. przewoźnik "zaklepał" sobie dostawy paliwa na dwa lata naprzód po ustalonej cenie. Za baryłkę ropy płacono wtedy ok. 140 dol., ale eksperci prognozowali, że ceny mogą wzrosnąć nawet do 200 dol. Tak się jednak nie stało. Przeciwnie - w drugiej połowie roku notowania ropy zaczęły wyraźnie spadać i dziś są ponad trzykrotnie niższe. LOT musi jednak płacić cenę, którą ustalił w zeszłym roku. Tak przynajmniej twierdzą związkowcy firmy.

W odpowiedzi na te zarzuty LOT zastrzegł, że mimo podpisanych umów kupuje paliwo po cenach rynkowych, tylko "kontrakty generują ujemne przepływy pieniężne i powodują wzrost realnych wydatków na paliwo". W styczniu związkowcy złożyli jednak do prokuratury zawiadomienie o "podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez przewoźnika w sprawie kontraktów na zakup paliwa".



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


36 671 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 269 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP