Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Nie ma chętnych do przebudowy wadliwych statków w Ostródzie

Autor: PAP
05-10-2013 10:57

Żadna stocznia nie zgłosiła do przebudowy wadliwych statków żeglugowych w ogłoszonych przez samorząd Ostródy trzech przetargach. Niewykluczone, że gmina będzie musiała oddać 1,1 mln zł unijnej dotacji, którą dostała na budowę jednostek.

Po zakończonych fiaskiem przetargach gmina zorganizowała jeszcze bezpośrednie negocjacje ze stoczniami. Zgłosiło się sześć firm, ale ostatecznie władze Ostródy rozmawiały o przebudowie jednostek tylko z jednym chętnym. "Jednak rozbieżności między naszymi oczekiwaniami a stawianymi przez wykonawcę warunkami, są bardzo duże. Według mojej oceny nikt w Polsce nie podejmie się przebudowy statków za proponowaną przez gminę kwotę i we wskazanej technologii" - podkreślił w rozmowie z PAP burmistrz Ostródy Czesław Najmowicz.
Jak dodał, wadliwe statki kosztowały już gminę 2,3 mln zł. Na tę kwotę składają się m.in. koszty opracowania planu naprawczego, hangarowania jednostek oraz wkład własny samorządu potrzebny do uzyskania dotacji unijnej.

Sprawa dotyczy dwóch wadliwych statków Ostróda-1 i Ostróda-2. Ich budowa zaczęła się w 2011 roku. Miały być to największe jednostki Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej - pierwszy o szerokości 3 metrów miał zabierać 62 pasażerów, drugi o szerokości 3,4 metra - 70 pasażerów.

Już w trakcie budowy dostrzeżono wadę, przez którą statki mogą nie spełniać wymogów Polskiego Rejestru Statków PRS - po zwodowaniu zbalastowane jednostki będą się przechylać - rufa będzie niżej położona niż dziób jednostki.

Gmina Ostróda - nie chcąc dopuścić, by dotacja unijna na budowę statków przepadła - opracowała program naprawczy i ogłosiła przetarg na wykonawcę przebudowy jednostek. Po przebudowie statki pasażersko-wycieczkowe miały spełniać standardy wymagane w żegludze śródlądowej.

Jeden statek został zbudowany w 70. proc.; wykonawca zaczął już go wyposażać, a drugi statek jest zbudowany w 30 proc. Aby nadawały się do żeglugi wykonawca musiałby przeprowadzić kilkadziesiąt zmian przewidzianych w zakresie niezbędnych robót naprawczych np. wyciąć istniejące pokłady i ponowne zamontować je o 10-20 cm wyżej.

Jak wyjaśnił burmistrz, za przebudowę jeszcze niewykonanych statków miałaby zapłaci gmina; samorząd zagwarantował na to pieniądze w swoim budżecie. Inwestycja jest ubezpieczona, ale na razie samorząd nie może dostać pieniędzy z ubezpieczenia, ponieważ trwa spór sądowy, który ma dowieść, kto ponosi winę za wadliwe statki. Proces z powództwa gminy Ostróda przeciw projektantowi jednostek toczy się w elbląskim sądzie.

Budowę statków przewidywał unijny projekt - "Zwiększenie oferty turystycznej Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej". Inwestycja warta ok. 4 mln zł znalazła się na liście kluczowych inwestycji dla regionu. Dofinansowanie unijne, zgodnie z podpisaną umową, ma wynieść 940 tys. zł. Jak zapowiedział burmistrz, gdyby gmina musiała oddać unijną dotację z powodu niezrealizowania projektu, jej kwota będzie powiększona o odsetki.
Podobał się artykuł? Podziel się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


40 543 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 269 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP