NIK: pogarsza się dostępność usług pocztowych
PAP - 15-12-2009 09:10, aktualizacja: 15-12-2009 11:58
Urzędów pocztowych jest coraz mniej, a ich czas pracy jest ograniczany; w rezultacie klienci mają utrudniony dostęp do usług pocztowych, a jeśli nawet z nich skorzystają, to przesyłka narażona jest na zniszczenie lub zagubienie - wynika z raportu NIK dotyczącego kondycji Poczty Polskiej.
NIK przeprowadził kontrolę na zlecenie sejmowej komisji infrastruktury. Zbadano w sumie 50 jednostek organizacyjnych Poczty Polskiej, m.in. Dyrekcję Generalną, Centrum Poczty, 14 oddziałów
regionalnych i 17 rejonowych. Kontrolą objęto lata 2006-2008 (III kwartał).
Z raportu wynika, że maleje liczba urzędów pocztowych. Na terenie kraju powinno działać nieprzerwanie ponad 8,2 tys. placówek pocztowych, tymczasem - jak sprawdzili kontrolerzy w wybranym dniu - 17 czerwca 2008 r. - działało ich niespełna 8 tysięcy; reszta zawiesiła swoją działalność. Maleje też liczba placówek czynnych w soboty (z ponad 4,2 tys. w 2006 r. do 3,9 tys. we wrześniu 2008 r.) i przez całą dobę (z 57 do 52). Niekorzystnie zmienia się też ich struktura - coraz mniej jest urzędów, a więcej agencji pocztowych, które nie wykonują wszystkich rodzajów usług - wskazuje NIK.
W ciągu dwóch lat zlikwidowano ponad 2 tys. skrzynek pocztowych. W 2006 r. było ich 57,3 tys., a w końcu 2007 r. pozostało 55,1 tys. czyli o 4,1 proc. mniej. Według NIK zdarza się, że listy wybierane są rzadziej, niż powinny. Są też takie gminy, w których nie ma gdzie wrzucić listu, np. 15 gmin wiejskich z 51 miejscowościami na terenie oddziału regionalnego w Krakowie.
Oprócz zastrzeżeń do dostępności usług pocztowych kontrolerzy zwrócili uwagę na pogarszającą się ich jakość. Z raportu wynika, że w żadnym ze skontrolowanych oddziałów regionalnych i rejonowych Centrum Poczty nie wywiązywano się z terminów doręczania wszystkich rodzajów przesyłek pocztowych. Skargi i reklamacje klientów w 98 proc. dotyczyły opóźnień w doręczaniu i nieprzestrzegania procedur - podaje NIK.
W 11 oddziałach rejonowych Centrum Poczty (na 17 skontrolowanych) kontrolerzy NIK mieli zastrzeżenia do sposobu zabezpieczenia przesyłek. Brakowało przede wszystkim monitoringu zabezpieczenia obiektów. W efekcie - podaje NIK - przesyłki pieniężne kradziono lub gubiono, paczki i listy ginęły lub bywały uszkadzane. W 2006 r. odnotowano 41,1 tys. takich przypadków, w 2007 r. już 49,4 tys., a do września 2008 r. - 43,9 tys. W związku z tym, Poczta Polska coraz więcej wypłacała odszkodowań: 4,2 mln zł w roku 2006 r., w roku 2007 r. już 5,5 mln zł, a do września 2008 r. - 4,3 mln zł.
Z raportu wynika, że maleje liczba urzędów pocztowych. Na terenie kraju powinno działać nieprzerwanie ponad 8,2 tys. placówek pocztowych, tymczasem - jak sprawdzili kontrolerzy w wybranym dniu - 17 czerwca 2008 r. - działało ich niespełna 8 tysięcy; reszta zawiesiła swoją działalność. Maleje też liczba placówek czynnych w soboty (z ponad 4,2 tys. w 2006 r. do 3,9 tys. we wrześniu 2008 r.) i przez całą dobę (z 57 do 52). Niekorzystnie zmienia się też ich struktura - coraz mniej jest urzędów, a więcej agencji pocztowych, które nie wykonują wszystkich rodzajów usług - wskazuje NIK.
W ciągu dwóch lat zlikwidowano ponad 2 tys. skrzynek pocztowych. W 2006 r. było ich 57,3 tys., a w końcu 2007 r. pozostało 55,1 tys. czyli o 4,1 proc. mniej. Według NIK zdarza się, że listy wybierane są rzadziej, niż powinny. Są też takie gminy, w których nie ma gdzie wrzucić listu, np. 15 gmin wiejskich z 51 miejscowościami na terenie oddziału regionalnego w Krakowie.
Oprócz zastrzeżeń do dostępności usług pocztowych kontrolerzy zwrócili uwagę na pogarszającą się ich jakość. Z raportu wynika, że w żadnym ze skontrolowanych oddziałów regionalnych i rejonowych Centrum Poczty nie wywiązywano się z terminów doręczania wszystkich rodzajów przesyłek pocztowych. Skargi i reklamacje klientów w 98 proc. dotyczyły opóźnień w doręczaniu i nieprzestrzegania procedur - podaje NIK.
W 11 oddziałach rejonowych Centrum Poczty (na 17 skontrolowanych) kontrolerzy NIK mieli zastrzeżenia do sposobu zabezpieczenia przesyłek. Brakowało przede wszystkim monitoringu zabezpieczenia obiektów. W efekcie - podaje NIK - przesyłki pieniężne kradziono lub gubiono, paczki i listy ginęły lub bywały uszkadzane. W 2006 r. odnotowano 41,1 tys. takich przypadków, w 2007 r. już 49,4 tys., a do września 2008 r. - 43,9 tys. W związku z tym, Poczta Polska coraz więcej wypłacała odszkodowań: 4,2 mln zł w roku 2006 r., w roku 2007 r. już 5,5 mln zł, a do września 2008 r. - 4,3 mln zł.
Czytaj więcej:
NIK
| Poczta Polska
Zobacz Także
- Informatyzacja ochrony zdrowia pod znakiem zapytania03-02-2012 08:10
- M. Bando, URE: efektywność energetyczna nie jest prawidłowo rozumiana02-02-2012 15:08
- Poczta Polska wprowadza przekazy pocztowe przez internet30-01-2012 15:28
- Sąd oddalił pozew Poczty Polskiej wobec InPostu25-01-2012 15:01
- Ruszył Program Dobrowolnych Odejść w Poczcie Polskiej24-01-2012 15:24
- Nowe usługi Poczty Polskiej 19-01-2012 15:31
- Poczta nie rezygnuje22-07-2010 11:24
- Co dalej z Pocztą Polską (2): europejskie standardy terminowości13-08-2009 10:38
- Co dalej z Pocztą Polską 06-08-2009 13:28
- InPost: długa droga listonosza06-06-2008 11:05
- Listy na uwięzi16-05-2006 09:55
- Poczta po nowemu16-05-2006 09:46
POLECAMY
KOMENTARZE (4)
-
17.12.2009 09:22niko
-
15.12.2009 20:31pocztowiec
-
15.12.2009 15:27ROISEG











.
na wsiach to już kapota