RSS
    • m.wnp.pl
www.beta.wnp.pl

Nowe przepisy zmienią warunki konkurencji na kolei

wnp.pl (Piotr Stefaniak) - 09-09-2010 06:05, aktualizacja: 09-09-2010 10:03
- Parasol ochronny był potrzebny spółkom, które wykonując usługę publiczną, nie otrzymywały pełnego dofinansowania. Jeśli wdrożymy rozwiązania, że realizowane będę tylko te usługi, które są w pełni finansowane, to taki parasol jest zbędny - powiedział wnp.pl Andrzej Wach, prezes i dyrektor generalny PKP SA.
- Rząd przyjął 18 sierpnia projekty zmiany ustaw umożliwiających upadłość kolejowych przewoźników, co jest wymierzone wyłącznie przeciwko spółkom Grupy PKP. Odebraliście je ze spokojem?

- Jest to rozwiązanie spójne z przepisami unijnymi o pomocy państwa dla przedsiębiorstw kolejowych. Zakłada ono, że firmy operujące na tym rynku powinny być włączane w procedury i mechanizmy rynkowe. Tymczasem wyłączenie pewnych podmiotów, w tym np. z Grupy PKP, oznaczało, że znajdują się one pod parasolem ochronnym rządu. Było to potrzebne w szczególności spółkom, które realizowały usługi publiczne.

Jednocześnie rząd proponuje dwunastomiesięczne vacatio legis obowiązywania tych przepisów. Odbieramy to jako pokazanie logicznej drogi, że należy tworzyć otoczenie rynkowe dla coraz większej grupy oraz z drugiej strony - że podmioty znajdujące się pod ochroną mają czas na wdrożenie ewentualnych działań dostosowawczych.

- Czyli spółki Grupy PKP nie muszą się bać nowej sytuacji?

- Parasol ochronny był potrzebny spółkom, które wykonując usługę publiczną, nie otrzymywały pełnego dofinansowania. Jeśli wdrożymy rozwiązania, że realizowane będę tylko te usługi, które są w pełni finansowane, to taki parasol jest zbędny. Oczywiście, efekt zbilansowania należy osiągać również poprzez restrukturyzację. Przykładowo największa nasza spółka PKP Cargo odzyskuje rynek, weszła na wyraźną ścieżkę wzrostu. Dobrze zrealizowała pierwszy etap restrukturyzacji i właśnie wdraża kolejny, polegający na optymalizacji procesów eksploatacyjnych. One stwarzają największe możliwości racjonalizacji kosztów.

Dotychczasowa restrukturyzacja, szczególnie zmniejszenie zatrudnienia o blisko 30 proc., kosztowała nas 250 mln zł. Ale jej efekty są niepodważalne. W I półroczu 2008 r., czyli wtedy gdy kryzys w przewozach jeszcze się nie rozpoczął, PKP Cargo przewiozła 67 mln ton ładunków, lecz miała 80 mln zł straty. Po I półroczu tego roku przewiozła mniej, bo tylko 55 mln ton, lecz uzyskała 7,3 mln zł zysku. Na koniec roku może to być 40 mln zł.

Te fakty pokazują, jak proces restrukturyzacji może istotnie zmienić oblicze firmy. Taką samą ścieżkę realizujemy w większości innych spółek Grupy PKP.

- Jaka jest ich sytuacja po I półroczu?

- Poza wspomnianym już PKP Cargo, dobre wyniki finansowe uzyskały też: PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa, PKP Energetyka i PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście, która praktycznie zawsze była na "lekkim" plusie. Coraz lepsze wyniki ma Telekomunikacja Kolejowa (-35,2 mln zł w 2009 r.), która przeprowadziła głęboką restrukturyzację kosztów i obecny rok planuje zakończyć już zyskiem. Przykładowo, zatrudnienie zmniejszy się tam o ok. 30 proc. Jest to proces podobny do tego, który przeprowadziliśmy w PKP Cargo. Trudno dostrzec takie osiągnięcia w innych branżach!

Czytaj więcej:     PKP    |  PKP    |  Wach Andrzej    |  PKP Cargo    |  PKP Intercity    |  PKP PLK  

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze