Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

PKP PLK: czasem niższe ceny w przetargach to problem

Autor: Rynek Kolejowy
29-08-2010 10:14
PKP PLK: czasem niższe ceny w przetargach to problem

W wielu przetargach rozpisywanych przez PKP PLK, startujące w nich firmy składają oferty znacząco niższe od wartości kosztorysowej przewidzianej przez zamawiającego. Gdy jest to 60-80 proc. kwoty, zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przydają się przy realizacji innych inwestycji. Gdy oferty są jeszcze tańsze, często pojawia się problem.

- Na ceny, które przedstawiają oferenci, mają wpływ różne czynniki. Inaczej realizuje się pojedynczą inwestycję, na potrzeby której trzeba zorganizować plac budowy i kupić niewielką ilość materiałów budowlanych, niż gdy firma ma placów budowy kilka. Wówczas rozmawia się z dostawcą o innej ilości materiałów. W takim przypadku również koszty stałe rozkładają się na większą liczbę budów – mówi Zbigniew Szafrański, prezes PKP PLK.
- Na pewno większa liczba przetargów przez nas rozpisywanych ma wpływ na obniżenie kosztów własnych wykonawcy robót. Pomimo tej wartości ofert, firmy uważają, że są to kontrakty rentowne. Wartość cen oferowanych w przetargu to często 60-70 kwoty, którą nań chcemy przeznaczyć – dodaje prezes Szafrański. - Zdarzają się również przypadki zupełnie kuriozalne, że np. jest to kilkanaście procent wartości kosztorysowych – oczywiście, nie w przetargach budowlanych, ale procedurach na nadzór inwestorski. Wtedy jest problem - podkreśla prezes PKP PLK. - Trzeba udowodnić takiemu wykonawcy, że za te pieniądze nie jest w stanie wykonać pracy. W tej chwili w prawie zamówień publicznych nie funkcjonuje bowiem określenie „rażąco niskiej ceny” – mówi Szafrański.

- Jeżeli wartość oferowana w przetargu stanowi 60-80 proc. ceny kosztorysowej, moim zdaniem nie ma tutaj wielkiego problemu. Oferty na poziomie 50 proc. to już pewne zagrożenie, że część nakładów będzie chciał wykonawca „odbić” sobie w trakcie realizacji, wskazując np. na roboty dodatkowe, które nie zostały przewidziane – podkreśla prezes PKP PLK.

Niższe od kosztorysowych ceny oferowane w przetargach przez wykonawców powodują, że PKP PLK udaje się zaoszczędzić pewne sumy. – Dzięki temu możemy ująć w planie rzeczy, które znajdowały się wcześniej na liście rezerwowej. W sprawie projektów z listy POIiŚ, decyzja należy do Ministerstwa Infrastruktury. Jeśli zaś chodzi o inwestycje finansowane ze środków publicznych, to na zarządzie co tydzień wprowadzamy w planach 10-15 korekt, polegających albo na zwiększaniu nakładów na określone zadania, albo na powiększaniu zakresu poszczególnych przedsięwzięć – mówi Zbigniew Szafrański. - Na przykład w tym roku planowaliśmy na odcinku Rzeszów – Medyka zrobić tylko jeden szlak Rzeszów Strażów, ale zostaną wyremontowane trzy. Podobnie było z linią Bydgoszcz – Tczew, co mnie osobiście bardzo cieszy, ponieważ szczególnie tor nr 1 jest w bardzo kiepskim stanie. Wykonamy tam wymianę znacznie dłuższego odcinka nawierzchni, niż planowaliśmy pierwotnie – informuje.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


40 543 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 269 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP