Polski samolot wyciągnięty z jeziora w Estonii
PAP - 19-03-2010 19:45
Estońscy ratownicy wyciągnęli w piątek po południu na brzeg polski samolot transportowy An-26, który dzień wcześniej wylądował awaryjnie na zamarzniętym jeziorze Ulemiste w pobliżu lotniska w Tallinie - podała agencja BNS.
Przed wznowieniem prac w piątek samolot znajdował się w odległości około 20 metrów od brzegu i, jak pisały agencje, nie groziło mu zatonięcie.
Do wyciągnięcia samolotu i przetransportowania na brzeg wykorzystano dwa 20-tonowe dźwigi samochodowe marki mercedes z wciągarką i specjalne pontony należące do estońskich sił zbrojnych.
Do awaryjnego lądowania na jeziorze doszło, gdy piloci zameldowali wieży kontrolnej na lotnisku w Tallinie awarię jednego z silników, a samolot miał przechył w lewą stronę. Gdy okazało się, że samolot nie może i za drugim razem wylądować na lotnisku, piloci postanowili lądować na jeziorze. Na pokładzie samolotu znajdowało się sześć osób, z których jedna - 60-letni pilot - odniosła obrażenia. Talliński szpital, do którego trafił ranny, poinformował w piątek, że obrażenia nie są poważne i pilot wkrótce opuści klinikę.
W zbiornikach samolotu były trzy tony paliwa, z czego połowa wyciekła wkrótce po lądowaniu maszyny. Część paliwa udało się zebrać za pomocą specjalnych pochłaniaczy.
Samolot należy do polskiej firmy lotniczej EXIN. Świadczy ona usługi czarterowe dla firmy kurierskiej DHL na linii Helsinki-Tallin-Helsinki. Na pokładzie maszyny lecącej z Finlandii było czterech polskich członków załogi i dwóch pracowników DHL.
Do wyciągnięcia samolotu i przetransportowania na brzeg wykorzystano dwa 20-tonowe dźwigi samochodowe marki mercedes z wciągarką i specjalne pontony należące do estońskich sił zbrojnych.
Do awaryjnego lądowania na jeziorze doszło, gdy piloci zameldowali wieży kontrolnej na lotnisku w Tallinie awarię jednego z silników, a samolot miał przechył w lewą stronę. Gdy okazało się, że samolot nie może i za drugim razem wylądować na lotnisku, piloci postanowili lądować na jeziorze. Na pokładzie samolotu znajdowało się sześć osób, z których jedna - 60-letni pilot - odniosła obrażenia. Talliński szpital, do którego trafił ranny, poinformował w piątek, że obrażenia nie są poważne i pilot wkrótce opuści klinikę.
W zbiornikach samolotu były trzy tony paliwa, z czego połowa wyciekła wkrótce po lądowaniu maszyny. Część paliwa udało się zebrać za pomocą specjalnych pochłaniaczy.
Samolot należy do polskiej firmy lotniczej EXIN. Świadczy ona usługi czarterowe dla firmy kurierskiej DHL na linii Helsinki-Tallin-Helsinki. Na pokładzie maszyny lecącej z Finlandii było czterech polskich członków załogi i dwóch pracowników DHL.
Czytaj więcej:
DHL
| Estonia
| transport lotniczy
Zobacz Także
- Polska spółka chce mieć 35 proc. udział w europejskim rynku02-02-2012 11:06
- Rekordowy styczeń dla krakowskiego lotniska01-02-2012 11:28
- Częściowe uruchomienie rejestru ETS dla linii lotniczych 30-01-2012 19:25
- Możliwe odszkodowania za hałas z lotniska Poznań-Ławica30-01-2012 18:58
- Lotnisko Chopina wyda 2 mln zł na przygotowania do Euro 201230-01-2012 15:25
- Koniec hiszpańskiego przewoźnika lotniczego28-01-2012 11:10
- Czy transport lotniczy leci w dół?03-04-2009 13:57
- Cała Polska buduje lotniska20-11-2008 07:01
- Wyboista droga do normalności23-09-2008 09:25
- Rok przesyłek ekspresowych16-05-2006 09:33
- Logistyczny przyczółek Polska16-05-2006 09:11
- IT w praktyce: wszystko w jednym07-03-2006 13:26










Nie dodano jeszcze żadnego komentarza