Prywatna konkurencja wykańcza Pocztę Polską
Gazeta Wyborcza/Rzeczpospolita - 19-01-2010 05:20
Prywatne poczty odbierają Poczcie Polskiej coraz więcej klientów firmowych. W ubiegłym roku konkurencyjną ofertę wobec państwowego molocha wybrały firmy telekomunikacyjne. Jak przewiduje "Gazeta Wyborcza", w tym roku, prywatne poczty będą polować na banki, firmy energetyczne, ubezpieczeniowe, a także urzędy i samorządy.
Liczba tzw. usług umownych Poczty polskiej spada z roku na rok. - Z 1 mld 476 mln 700 tys. szt. w 2005 r. do 915,9 mln szt. w 2007 r. A za dziewięć miesięcy 2008 r. wykonanych zostało jedynie 398,8 mln szt. - pisze w cytowanym przez dziennika raporcie z listopada ub.r. Najwyższa Izba Kontroli.
Jak przypomina "GW" Poczta ma prawny monopol na dostarczanie przesyłek poniżej 50 gramów. Konkurencja radzi sobie na razie, obciążając przesyłki blaszkami bądź woreczkami z piaskiem. Ale monopol Poczty skończy się w 2013 r.
Konkurencji krajowej i ewentualnej zagranicznej nie interesuje jednak prowadzenie działalności na terenie całego kraju. W tym biznesie pieniądze zarabia się w dużych miastach. I na wielkich korporacjach wysyłających do klientów tysiące listów.
Jak tłumaczy "Gazeta", Poczta Polska przegrywa z prywatną konkurencją bo jest najzwyczajniej w świecie za droga.
Tymczasem "Rzeczpospolita" informuje o kontrofensywie Poczty Polskiej, która wprowadziła od początku roku niższe ceny i atrakcyjne rabaty dla dużych klientów. Teraz zamiast płacić 1,55 zł za list do 50 g, duzi nadawcy mogą wysłać go za 1,40 zł i w zależności od liczby przesyłek dostać dodatkowe rabaty, sięgające nawet 29 proc.
Ten pilotażowy program państwowego molocha, skierowany do klientów, którzy wysyłają dziennie powyżej 5 tys. listów (lub powyżej 3,6 mln sztuk rocznie) do dużych miast, liczących ponad 20 tys. mieszkańców, niepokoi prywatnych operatorów, którzy oskarżają Pocztę Polską o dumping.
Jak przypomina "GW" Poczta ma prawny monopol na dostarczanie przesyłek poniżej 50 gramów. Konkurencja radzi sobie na razie, obciążając przesyłki blaszkami bądź woreczkami z piaskiem. Ale monopol Poczty skończy się w 2013 r.
Konkurencji krajowej i ewentualnej zagranicznej nie interesuje jednak prowadzenie działalności na terenie całego kraju. W tym biznesie pieniądze zarabia się w dużych miastach. I na wielkich korporacjach wysyłających do klientów tysiące listów.
Jak tłumaczy "Gazeta", Poczta Polska przegrywa z prywatną konkurencją bo jest najzwyczajniej w świecie za droga.
Tymczasem "Rzeczpospolita" informuje o kontrofensywie Poczty Polskiej, która wprowadziła od początku roku niższe ceny i atrakcyjne rabaty dla dużych klientów. Teraz zamiast płacić 1,55 zł za list do 50 g, duzi nadawcy mogą wysłać go za 1,40 zł i w zależności od liczby przesyłek dostać dodatkowe rabaty, sięgające nawet 29 proc.
Ten pilotażowy program państwowego molocha, skierowany do klientów, którzy wysyłają dziennie powyżej 5 tys. listów (lub powyżej 3,6 mln sztuk rocznie) do dużych miast, liczących ponad 20 tys. mieszkańców, niepokoi prywatnych operatorów, którzy oskarżają Pocztę Polską o dumping.
Czytaj więcej:
Poczta Polska
| InPost
Zobacz Także
- Poczta Polska wprowadza przekazy pocztowe przez internet30-01-2012 15:28
- Sąd oddalił pozew Poczty Polskiej wobec InPostu25-01-2012 15:01
- Ruszył Program Dobrowolnych Odejść w Poczcie Polskiej24-01-2012 15:24
- Nowe usługi Poczty Polskiej 19-01-2012 15:31
- Poczta Polska walczy z InPostem o kontrakt z PGE17-01-2012 05:41
- Bez Poczty przetarg się nie uda27-12-2011 10:25
- Poczta nie rezygnuje22-07-2010 11:24
- Co dalej z Pocztą Polską (2): europejskie standardy terminowości13-08-2009 10:38
- Co dalej z Pocztą Polską 06-08-2009 13:28
- InPost: długa droga listonosza06-06-2008 11:05
- Listy na uwięzi16-05-2006 09:55
- Poczta po nowemu16-05-2006 09:46
POLECAMY
KOMENTARZE (4)
-
08.04.2010 16:30Ktoś
-
19.01.2010 09:22UPRzejmy Punkt Widzenia
-
19.01.2010 08:41sychu











Jaki dumping?
Liberalizacja rynku usług pocztowych zaowocowała tym, że prywatne firmy "wybierają rodzyneczki". Doręczają tylko do miast i gmin wysoce (...)