PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Stanisław Szwed: Musimy ucywilizować warunki zatrudniania i płacy

Autor: wnp.pl (Katarzyna Domagała-Szymonek)
08-01-2018 06:05 |  aktualizacja: 08-01-2018 15:42
Stanisław Szwed: Musimy ucywilizować warunki zatrudniania i płacy

Faktycznie, cudzoziemcy są nam potrzebni, ale tylko w tych branżach, w których mamy największe problemy ze znalezieniem ludzi do pracy - mówi Stanisław Szwed.

Shutterstock.com

O niechęci pracodawców do podnoszenia wynagrodzeń, problemach na rynku pracy, skutkach niskiego bezrobocia rozmawiamy ze Stanisławem Szwedem, wiceministrem rodziny, pracy i polityki społecznej.

  • Niepewność rynku to, zdaniem Stanisława Szweda, główny powód, przez który pracodawcy tak niechętnie podchodzą do kwestii podwyżek wynagrodzeń.
  • Nie ma żadnych sygnałów mówiących o tym, że w najbliższych latach może dotknąć nas załamanie gospodarcze - przekonuje wiceminister pracy. Jednocześnie podkreśla, że podwyżki są konieczne.
  • Nie obawia się też lawiny zwolnień pracowników sklepów po wejściu w życie zakazu handlu w niedzielę.

Z danych WorkService wynika, że w ostatnich miesiącach 2017 roku tylko nieco ponad 10 proc. pracodawców planowało podwyżki dla swoich pracowników. Dlaczego mimo tak dobrej koniunktury, rosnącego PKB, nadal aż tylu pracodawców nie widzi takiej potrzeby? Mimo że - jak wynika z danych MonsterPolska - w 12 województwach najwięcej osób zarabia w przedziale 2-3 tys. zł brutto. Nie są to kokosy.

- Faktycznie jest to duży problem. Niechęć do podnoszenia pensji po części wynika z mocnego naporu na zatrudnianie cudzoziemców. Pracodawcy uważają, że potrzeba armii obcokrajowców - niektórzy mówią o 5 milionach - by mieć na polskim rynku tanią siłę roboczą. To nie jest dobre rozwiązanie. Faktycznie, cudzoziemcy są nam potrzebni, ale tylko w tych branżach, w których mamy największe problemy ze znalezieniem ludzi do pracy w naszym kraju, to m.in. turystyka czy rolnictwo. Pracodawcy powinni pamiętać, że takie podejście działa w dwie strony. Polacy nie widząc perspektyw na poprawę sytuacji zawodowej w kraju, decydują się wyjechać za granicę.

Czytaj więcej: Polacy za granicą. Gdzie wyjeżdżają i ile zarabiają?

A w kwestii odejścia od nastawienia na tanią siłę roboczą mamy dużo do nadrobienia. Przypomnę tylko, w jakiej atmosferze odbywało się podnoszenie płacy minimalnej czy stawki godzinowej. To była walka. Pracodawcy alarmowali, że zmiany spowodują załamanie się gospodarki. Dziś jest to 2100 zł i 13,70 zł za godzinę. Płaca wzrosła, krachu nie ma. Spokojnie, gdyby stawki były jeszcze wyższe, także nic złego by się nie wydarzyło. Musimy ucywilizować warunki zatrudniania i płacy.

Jak pracodawcy zareagowali na wasz najnowszy pomysł, by zmienić zasady wyliczania płacy minimalnej i wyłączyć z nich niektóre składniki pensji, jak np. dodatek nocny czy za staż pracy?

- Już dostajemy pierwsze głosy sprzeciwu. Co ciekawe, najwięcej od przedstawicieli firm ochroniarskich, którzy przez lata stosowali stawkę na poziomie kilku złotych za godzinę. Jeżeli pracodawcy nie zaczną zmieniać na lepsze sytuacji pracowników, to przekonają się, że niebawem zabraknie im rąk do pracy. Musimy przełamać u nich barierę do podnoszenia płac.

Pracodawcy są aż tak krótkowzroczni, że widzą tylko zysk, a nie pracownika?

- Mam wrażenie, że cały czas istnieje w nich obawa, która wynika z dużych napięć politycznych w kraju, że mimo dobrych danych płynących z rynku pracy, sytuacja na nim nadal nie jest w pełni stabilna. Tymczasem tak nie jest. Nie ma żadnych sygnałów mówiących o tym, że w najbliższych latach może dotknąć nas załamanie gospodarcze.
Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej. Fot.stanislawszwed.pl
Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej. Fot.stanislawszwed.pl
Przy takiej sytuacji na rynku pracy wzrost płac jest konieczny. Już obywatele Ukrainy, którzy przyjeżdżają do naszego kraju, wybierają te lepiej płatne zajęcia. Skończyły się czasy, w których braliśmy z pocałowaniem ręki pierwszą lepszą pracę. Widzimy duży problem odnośnie rezygnacji z pracy przez cudzoziemców, którzy podejmują zatrudnienie na podstawie oświadczenia. Po kilku dniach rezygnują z pracy, która nie spełniła ich oczekiwań. Szukają innej, w lepszym miejscu i lepiej płatnej. Znajdują ją bez większych problemów. Proszę zwrócić uwagę, że kiedy mówimy o pensji minimalnej, to na rękę jest to 1500 złotych. Produkowanie biednych pracowników jest uwłaczające. Musimy to zmienić. Ta sytuacja powoduje, że jakość pracy takich osób jest dużo gorsza. Chcemy przekonać pracodawców, że takie działanie nie ma sensu i bardzo wielu już to rozumie.

KOMENTARZE (12)


SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLSKA I ŚWIAT

33 133 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

736 248 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 883 ofert w bazie

2 782 263 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP