Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Tramwaj jak z bajki, niestety nie w Polsce

Autor: Gazeta Wyborcza
25-02-2008 09:40
Tramwaj jak z bajki, niestety nie w Polsce

Kierowca siedzi w okrągłej kabinie, przed nim kilka ekranów. Przez kamery ma podgląd na obie strony wozu, ekran pokazuje mu, gdzie, kiedy i które drzwi się zamykają. Kiedy zbliżamy się do skrzyżowania, nie zwalnia w ogóle. Zwalniają za to samochody z lewa i z prawa, bo włączają się czerwone światła, blokując ruch na skrzyżowaniu.

Tramwaj pędzi cały czas po własnym torowisku, tam, gdzie musi go dzielić z samochodami, ma pierwszeństwo. Na takich miejscach dodatkowe światła zatrzymują samochody i tramwaj - nie zwalniając - jedzie dalej - opisuje Klaus Bachmann, niemiecki publicysta "Gazety Wyborczej" zamieszkały we Wrocławiu
W wagonach są siedzenia, które podróżni składają, jeśli tłok jest zbyt duży. Dzięki temu w godzinach szczytu tramwaj mieści trzy razy więcej pasażerów niż przy rozkładanych fotelach. Nowoczesny tramwaj osiąga prędkość ok. 60 km/godz., przyspiesza prawie jak samochód osobowy, ale łagodniej hamuje.

Bilet kosztuje jedno euro i uprawnia do dowolnych przejazdów w dowolnym kierunku na trzech liniach szybkiego tramwaju i we wszystkich autobusach. Jest ważny przez godzinę. To taniej niż większość tramwajów w Polsce, gdzie po każdej przesiadce trzeba skasować nowy bilet.

Szybki tramwaj znajduje się w Bordeaux i jest dowodem na to, że możliwy jest kompromis między drogim metrem i archaicznymi tramwajami. Jest to doskonały przykład dla Wrocławia. Przyszłość nie należy do coraz szerszych ulic i obwodnic, które rozładują korki w takim samym stopniu, w jakim przyciągają dodatkowy ruch.

Przyszłość należy do inteligentnych systemów zarządzania ruchem, gdzieś między metrem i tramwajem, elastycznymi światłami, które dopasowują swoje fazy do natężenia ruchu (dziś w Polsce robią to głównie policjanci). Drugie miasto, które ma taki system, to Wiedeń. Tam po prostu połączono linie tramwajowe i metro w jeden system: pociągi jeżdżą na torach kolei podmiejskiej, na wałach nad miastem i w tunelach pod miastem

Dziś nie chodzi o to, aby za wszelką cenę wydrążyć gigantyczne tunele pod miastem, i ślimaki, i mosty dla ruchu samochodowego. Dziś chodzi o inteligentne pomysły na zarządzanie mobilnością obywateli: zróżnicowanie godzin otwarcia biur i sklepów, połączenie różnych systemów transportu, zachęcenie obywateli do korzystania z transportu zbiorowego wysokiej jakości i wkomponowanie w to ruchu indywidualnego - pisze Klaus Bachmann, niemiecki publicysta zamieszkały we Wrocławiu

Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLSKA I ŚWIAT

32 526 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

727 008 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 958 ofert w bazie

2 782 262 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP