PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Tramwaje bydgoskie to złom?

Autor: Gazeta Wyborcza
15-05-2008 09:19

Fatalny stan tramwajów mógł być przyczyną dwóch wypadków, do których doszło w ubiegły czwartek w Bydgoszczy. Władze miasta żądają od szefostwa MZK raportu na temat stanu technicznego taboru.

Drogowcy nie mają wątpliwości, że dwa wypadki tramwajowe, do których doszło w miniony czwartek na ul. Jagiellońskiej i Fordońskiej, nie były przypadkiem - pisze "Gazeta Wyborcza". - To wina fatalnego stanu technicznego naszych wozów. Mają beznadziejne hamulce. Sypie się w nich elektryka - wyliczają motorniczy. - Nie ma dnia, żeby kilka wagonów z powodu usterek nie musiało zjeżdżać do zajezdni.
Prawie wszystkie wozy są mocno zużyte. Najstarszy tramwaj wożący bydgoszczan ma 31 lat. Średnia wieku wszystkich wynosi 23,5.

Potwierdza to Mariusz Reszka, zastępca dyrektora MZK ds. technicznych. - Po Bydgoszczy kursują 44 tramwaje. Zdarzają się dni, kiedy 10 z nich ulega awarii. Najczęściej są to drobne usterki, ale jak prowadzący zauważą coś niepokojącego, to muszą zjeżdżać do zajezdni, żeby nie narażać pasażerów. Oczywiście naprawiamy je. Rocznie udaje się nawet wykonać cztery kapitalne remonty, w czasie których wymieniamy dosłownie wszystko. Nasze wozy są już na granicy wytrzymałości technicznej - wyjaśnia. Motorniczy twierdzą, że najgorzej będzie latem, bo przy wysokiej temperaturze powietrza zacznie siadać elektryczność.

Jak by tego było mało, nie ma fachowców, którzy by starannie przeglądali tramwaje przed wyjazdem z zajezdni. Andrzej Arndt, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej zdradza, że w firmie dramatycznie brakuje mechaników. - Nie ma rąk do pracy, bo w ostatnim czasie z powodu niskich zarobków wielu z nich odeszło. Kiedyś, zanim tramwaj opuścił zajezdnię, przeglądało go starannie dwóch mechaników. Dzisiaj robi to jedna osoba. Ma bardzo mało czasu, żeby dokładnie sprawdzić wozy, więc robi to bardzo pobieżnie. W takiej sytuacji niezwykle łatwo jest przeoczyć poważną usterkę - i nieszczęście gotowe.

Ostatnie wypadki zmusiły władze miasta do zainteresowania się stanem taboru. Zastępca prezydenta Lucyna Kojder-Szweda chce się spotkać z prezesem MZK, który szczegółowo ma ją poinformować o sytuacji przewoźnika.

- Tu nie ma innej rady, trzeba kupić nowe tramwaje - uważają motorniczowie.

Nowoczesny, niskopodłogowy tramwaj kosztuje ponad 7 mln zł. - Na razie mamy jeden taki wóz, do końca maja będzie drugi. Mam świadomość, że to kropla w morzu potrzeb. Dlatego będziemy też apelować do marszałka województwa, aby pozwolił na zakup tramwajów za unijne pieniądze przy okazji budowy linii do dworca kolejowego. Bo na razie nie ma takiej możliwości - mówi Kojder- Szweda.

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLSKA I ŚWIAT

34 410 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

721 551 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 936 ofert w bazie

2 782 262 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP