Transport importowanego węgla to dobry interes dla kolei
wnp.pl (Piotr Stefaniak) - 11-03-2010 09:55
Rosnącemu importowi węgla sprzyja dobra oferta transportu kolejowego. Zarazem w warunkach konkurencyjnego rynku przewozów, zlecenia przewozu importowanego węgla stały się ważną częścią działalności dla spółek kolejowych.
Większość importowanego węgla do Polski trafia drogą lądową. Według oceny spółki Węglokoks, na ogólną ilość 10,5 mln ton tego surowca sprowadzonego w 2009 roku, statkami dotarło ok. 3,3 mln ton
węgla.
- Import ten był realizowany przez cztery porty morskie. - mówi Edmund Plutecki, dyrektor ds. logistyki Węglokoksu.
Największe znaczenie miał port w Świnoujściu, gdzie przeładowano (łącznie z tranzytem) około 1,2 mln ton oraz w Gdyni (ok. 1 mln ton). Mniejsze ilości przeszły przez porty w Gdańsku - 700 tys. ton oraz w Szczecinie - 400 tys. ton.
Gros sprowadzanego węgla z zagranicy (7,2 mln ton) dotarło zatem do Polski koleją, przez bazy przeładowcze na tradycyjnych przejściach granicznych, użytkowanych przez przewoźników kolejowych, takich jak: Braniewo, Małaszewicze i Terespol. Rosnący popyt na obcy węgiel sprawił, że powstały zarazem nowe "suche porty," uruchomione przez niektórych importerów. Np. spółka Krex z Bielska Podlaskiego ma ich trzy, w tym terminal przeładunkowy Czuprynowo posiada roczną zdolność przeładunkową 1 mln ton, a terminal w Siemianówce - 300 tys. ton. Własne trzy terminale ma także spółka Barter z Sokółki.
- Do niedawna nie opłacało się sprowadzać węgla z odległości przekraczającej 200 km - mówi Grzegorz Fingas, dyrektor biura handlowego rynek hutniczy i paliw stałych w PKP Cargo. - Od czasu wzrostu konkurencji na rynku przewozów na początku 2009 roku, korzystny stał się transport z dalszych odległości. Jego zdaniem, zmieniły się także dwie inne okoliczności. Poprawiła się jakość importowanego węgla ze wschodu, a relatywnie wysoka zawartość siarki nie jest już problemem dla energetyki, bowiem większość zawodowych zakładów energetycznych ma instalacje odsiarczania. PKP Cargo wozi węgiel ze wschodu m.in. dla PGE, Vattenfall, Dalkii, elektrowni Połaniec i Kozienice, wielu elektrociepłowni.
Na rynku przewozów węgla z importu największe udziały w zleceniach transportowych mają trzy firmy: dominuje PKP Cargo (ma grubo ponad połowę udziału w tym rynku) oraz CTL Logistics i DB Schenker. Zleceniodawcami przewozów jest kilka firm handlowych, spośród których dominują: SUEK Polska, EDF Trading, a także spółki z polskim kapitałem - wspomniane Krex i Barter oraz P.H.U. Martex Holding Olsztyn.
- Są to różni zleceniodawcy, działający jednak głównie na zamówienie polskiej energetyki oraz ciepłownictwa przemysłowego i zakładowego - ocenia Grzegorz Fingas.
- Import ten był realizowany przez cztery porty morskie. - mówi Edmund Plutecki, dyrektor ds. logistyki Węglokoksu.
Największe znaczenie miał port w Świnoujściu, gdzie przeładowano (łącznie z tranzytem) około 1,2 mln ton oraz w Gdyni (ok. 1 mln ton). Mniejsze ilości przeszły przez porty w Gdańsku - 700 tys. ton oraz w Szczecinie - 400 tys. ton.
Gros sprowadzanego węgla z zagranicy (7,2 mln ton) dotarło zatem do Polski koleją, przez bazy przeładowcze na tradycyjnych przejściach granicznych, użytkowanych przez przewoźników kolejowych, takich jak: Braniewo, Małaszewicze i Terespol. Rosnący popyt na obcy węgiel sprawił, że powstały zarazem nowe "suche porty," uruchomione przez niektórych importerów. Np. spółka Krex z Bielska Podlaskiego ma ich trzy, w tym terminal przeładunkowy Czuprynowo posiada roczną zdolność przeładunkową 1 mln ton, a terminal w Siemianówce - 300 tys. ton. Własne trzy terminale ma także spółka Barter z Sokółki.
- Do niedawna nie opłacało się sprowadzać węgla z odległości przekraczającej 200 km - mówi Grzegorz Fingas, dyrektor biura handlowego rynek hutniczy i paliw stałych w PKP Cargo. - Od czasu wzrostu konkurencji na rynku przewozów na początku 2009 roku, korzystny stał się transport z dalszych odległości. Jego zdaniem, zmieniły się także dwie inne okoliczności. Poprawiła się jakość importowanego węgla ze wschodu, a relatywnie wysoka zawartość siarki nie jest już problemem dla energetyki, bowiem większość zawodowych zakładów energetycznych ma instalacje odsiarczania. PKP Cargo wozi węgiel ze wschodu m.in. dla PGE, Vattenfall, Dalkii, elektrowni Połaniec i Kozienice, wielu elektrociepłowni.
Na rynku przewozów węgla z importu największe udziały w zleceniach transportowych mają trzy firmy: dominuje PKP Cargo (ma grubo ponad połowę udziału w tym rynku) oraz CTL Logistics i DB Schenker. Zleceniodawcami przewozów jest kilka firm handlowych, spośród których dominują: SUEK Polska, EDF Trading, a także spółki z polskim kapitałem - wspomniane Krex i Barter oraz P.H.U. Martex Holding Olsztyn.
- Są to różni zleceniodawcy, działający jednak głównie na zamówienie polskiej energetyki oraz ciepłownictwa przemysłowego i zakładowego - ocenia Grzegorz Fingas.
Czytaj więcej:
Węglokoks
| DB Schenker
| CTL Logistics
| PKP Cargo
Zobacz Także
- Forum ZPP: modernizacja torów uderza w przewoźników10-02-2012 14:28
- Gospodarka: horyzont 2012 i dalej09-02-2012 10:55
- Kolejowym przewoźnikom towarowym grozi ślepota?08-02-2012 14:15
- Związkowcy PKP Cargo szykują się do protestów07-02-2012 14:44
- Lepszy rok dla kolejowego cargo, ale nie odrobiło straty sprzed kryzysu02-02-2012 14:20
- Stabilna pozycja rynkowa CTL Logistics31-01-2012 17:39
- Prezes PKP: największym wyzwaniem restrukturyzacja własnościowa11-09-2011 08:24
- PKP Cargo - kurs na Europę26-05-2011 10:35
- Jak firmy zabezpieczają się przed ryzykiem walutowym?16-03-2011 11:25
- Polski biznes polityczny15-02-2011 12:48
- Giełda lubi węgiel15-12-2010 10:59
- Ewolucje przy torach09-09-2010 10:48
POLECAMY
KOMENTARZE (2)
-
11.03.2010 19:47byznesmen
-
11.03.2010 14:14s











PEWNIE,ŻE DOBRY TO INTERES...
dla wszystkich,zwłaszcza konsumentów węgla,gdyby nie ten interes tona węgla przekroczyłaby już poziom 1000 zł.