Wtorek, 22 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  wnp.pl (PS)  |  30-11-2011 15:29

W ciągu 20 lat potroi się flota samolotów nad polskim niebem

Europa Środkowa i Wschodnia potrzebuje do 2030 roku 530 nowych samolotów pasażerskich, o wartości ponad 38 mld dolarów. Co najmniej połowę tego rynku chce zdobyć europejska firma Airbus, z siedzibą w Tuluzie (Francja), a która należy do Grupy EADS.

Prognozy popytu opiera głównie na przewidywanych tendencjach w popycie. W okresie 2000 - 2010 ruch lotniczy na świecie zwiększył się o 45 proc., pomimo trzech fal kryzysu gospodarczego, a w okresie 1980-2010 - wzrósł o ok. 3,8 razy. Dlatego Airbus szacuje, że w ciągu następnych 15 lat ruch lotniczy się podwoi, podobnie jak dotychczas, głównie na skutek rosnącej liczby klasy średniej i jej większej mobilności (w 2010 r. stanowiła ona 27 proc. ludności świata, w 2030 roku może wzrosnąć do 59 proc.).

Drugim powodem wpływającym na popyt jest szukanie bardziej oszczędnych samolotów, emitujących zarazem mniej CO2. Choć ruch lotniczy (liczony w pasażerokm) wzrósł w minionej dekadzie o 45 proc., to zużycie paliwa tylko o 3 proc. Rosną jednak nadal wymogi eksploatacyjne i środowiskowe, i producenci gotowi są wyjść im naprzeciw.

Dlatego globalny popyt w ciągu następnych 20 lat oceniany jest na 27 tys. nowych samolotów pasażerskich, wartości 3,3 bln dolarów, w tym 19170 jednostek wąskokadłubowych, 6430 szerokokadłubowych, a 1330 - bardzo dużych samolotów (o pojemności 400-800 pasażerów).

W perspektywie dwu dekad rozkład popytu nie będzie równomierny. Rejon Azji i Pacyfiku stanie się globalnym liderem pod względem ruchu lotniczego, zdobywając 33 proc. udział (obecnie 28 proc.), a choć Europa straci nieco w tym rynku, to zachowa drugą pozycję (23 proc., obecnie 27 proc.). Zarazem ruch lotniczy w Europie Ś-W będzie rósł szybciej (o 5,7 proc.) niż średnia globalna, oceniana na 4,8 proc. rocznie.

Polska ma obecnie 22 proc. udziału w rynku naszego regionu i poziom ten co najmniej powinna utrzymać, a być może zwiększyć. Oznaczało by to, że zakupi w ciągu następnych 20 lat 116 samolotów. Nie trafią one, oczywiście, nie tylko do narodowego przewoźnika, ale do wszystkich uczestników rynku. Obecnie np. tanie linie lotnicze, głównie zachodnie, mają 54 proc. udział w obsłudze ruchu pasażerskiego z/do lotnisk w Polsce (w Europie Zachodniej - ok. czwartą część).

- Flota samolotów pasażerskich linii lotniczych operujących na polskim rynku w ciągu dwóch dekad potroi się, z obecnych 70 do 220, licząc także zakupy używanych jednostek - powiedział podczas konferencji prasowej w Warszawie Kimon Sotiropoulos, wiceprezes Airbus na Europę Środkową.

Kto zdobędzie nasz rynek? Jak wiadomo, PLL LOT związany jest umową z Boeingiem i czeka na dostawy B 787 dreamliner. Okazały się one niedopracowane technicznie i ich dostawy opóźnią się o cztery lata (trafią pod koniec przyszłego roku).

Airbus ma superoszczędne samoloty średniego zasięgu, A320neo, ale choć produkuje ich 32 sztuki miesięcznie, czas realizacji kontraktów - przy tych mocach - sięga 7 lat. Wyjściem jest też leasing nowych samolotów, bowiem wśród nowych kontrahentów Airbusa firmy leasingowe oni stanowią dużą część. Istnieje też możliwość, że Airbus zwiększy moce produkcyjne, bowiem już w przyszłym roku planuje zatrudnić o 4 tys. więcej osób (obecnie 54 tys.).


 KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
 W BRANŻY
portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer