Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

W Toruniu na dworcu nie można kupić biletów

Autor: Gazeta Pomorska
23-01-2009 17:43

Właściciel kas na dworcu PKP Toruń Miasto zamknął je i żąda większej prowizji od sprzedaży biletów za ponowne uruchomienie punktów sprzedaży biletów.

Cierpią pasażerowie, którzy wsiadając na stacji PKP w centrum miasta, nie mogą u konduktora kupić biletu aglomeracyjnego - pisze "Gazeta Pomorska"
Nic dziwnego, że pasażerowie są oburzeni. Jeden z nich - Michał Małkowski - przyszedł na dworzec PKP Toruń Miasto, by stąd dojechać do Bydgoszczy. Na dworcu zastał jednak zamknięte kasy biletowe.

- Musiałem kupić bilet u konduktora - relacjonuje. - Tylko, że obsługa pociągu nie sprzedaje biletów aglomeracyjnych i zamiast 6,61 zł, za studenckie bilety na pociąg i autobus zapłaciłem 7,60 zł. Jestem zszokowany tym, że najpierw ogłasza się wielkie "hurra", bo samorząd stworzył bilet aglomeracyjny, a teraz nie można go kupić na dworcu, który jest położony najbliżej centrum miasta.

Dlaczego kasy na dworcu PKP Toruń Miasto są zamknięte? Zamknął je Jacek Chybiński, właściciel firmy "Bastion", która dzierżawi budynek dworca.

- Kasy są zamknięte, bo z końcem grudnia 2007 r. wygasła umowa między firmą "Bastion" a firmami PKP Przewozy regionalne i Arriva PCC - mówi Jacek Chybiński. - Nie mogę prowadzić działalności, która mi się nie opłaca, a tak właśnie było z tymi kasami. Pieniądze, które dostawałem od PKP nie pokrywały kosztów utrzymania pracowników i kas.

Właściciel "Bastionu" twierdzi, że już w 2007 r. informował PKP o tym, że chce oczekuje większej prowizji od sprzedaży biletów. Ponieważ i w tym roku PKP chciało z nim podpisać umowę na obowiązujących w poprzednim rok warunkach - zamknął kasy.

- Wyremontowałem dworzec za własne pieniądze, dworzec jest czysty - zarzeka się. - Ja robiłem wszystko, co mogłem, by kasy były czynne. To PKP i Urząd Marszałkowski nie pomyśleli o pasażerach.

A jednak PKP myślało. Został nawet rozpisany stosowny przetarg, ale w odpowiedzi zgłosiła się tylko firma "Bastion". I oczekiwała większych pieniędzy, niż PKP chciało wydać.

- Nie możemy nawet otworzyć własnych kas na dworcu, bo pan Chyliński dzierżawi cały budynek - tłumaczy Marek Ostrowski, zastępca dyrektora w Kujawsko-Pomorskich Zakładach Przewozów Regionalnych w Bydgoszczy.

Marek Ostrowski zaznacza jednak, że zaakceptowali warunki firma "Bastion" i dlatego za kilka dni problem zostanie rozwiązany. Kasy na dworcu Toruń Miasto zostaną otwarte. Jednak Jacek Chyliński twierdzi, że o porozumieniu nie ma na razie mowy. Jaka jest więc prawda?

- Nasz zarząd zaakceptuje warunki pana Chylińskiego - mówi. - Jednak nie mam żadnej gwarancji, że za kilka zmieni on warunki.

Pomyślnego rozwiązania dla pasażerów zażądał także marszałek Piotr Całbecki.

- Nie po to inwestujemy w kolej, by jakość usług spadała - zaznacza Beata Krzemińska, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego.

Jacek Chyliński dobrze wiedział, że zamknięcie kas będzie najlepszym sposobem, na wynegocjowanie większych stawek od PKP. Powstaje jednak pytanie, czy większe opłaty za kasy na dworach, nie sprawią, że podrożeją bilety.
Podobał się artykuł? Podziel się!

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


40 543 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

966 189 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 800 ofert w bazie

2 782 269 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP