Z dworców mogą znikać kasy
PAP/Metro - 15-03-2010 05:52
Pasażerowie mogą mieć poważny problem z kupieniem biletów na pociąg, gdy od Świąt Wielkanocnych z dworców w całej Polsce zaczną znikać kasy - informuje "Metro".
Chodzi o blisko tysiąc kas dworcowych - dwie trzecie wszystkich w Polsce - o które spierają się kolejowe spółki. Jeśli firmy szybko się nie dogadają, pasażerowie na dworcach zobaczą zamknięte okienka. W najlepszym wypadku czeka ich podwyżka cen biletów.
Problem z kasami to skutek sporu PKP SA, najważniejszej spółki kolejowej (podlegają jej dworce i PKP Intercity obsługująca pociągi dalekobieżne) z nowym konkurentem na torach, czyli Przewozami Regionalnymi obsługującymi głównie połączenia lokalne. Obie firmy kłócą się kilkadziesiąt milionów złotych.
PKP żąda od Przewozów Regionalnych 56 mln zł za wynajem pomieszczeń na kasy, a Przewozy od PKP 35 mln zł z tytułu opłaconych kar np. za jazdę bez biletu, które wpłynęły przez kilku laty do ich budżetu. PKP chce też podwyższyć czynsz na kasy.
Od marca 700 kas Przewozów (PKP wyliczył, że jest ich 1100) działa na dworcach bez umowy. A już od kwietnia, czyli tuż przed Świętami Wielkanocnymi PKP chce zamknąć ok. 80 kas na największych dworcach np. w Warszawie Wschodniej, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Wrocławiu, ale też w Malborku, Otwocku, czy w Sopocie. Tam bilety wciąż będzie można kupić w kasach PKP Intercity. Takie kasy znajdują się jednak tylko na połowie polskich dworców. 800 małych stacji może w ogóle stracić dostęp biletów. Wtedy pasażerowie będą kupować bilety w pociągu, albo w kasach w budynkach wynajętych niedaleko dworców.
PKP uspokaja na swojej stronie internetowej, że pasażerów nie pozostawi bez biletów.
Problem z kasami to skutek sporu PKP SA, najważniejszej spółki kolejowej (podlegają jej dworce i PKP Intercity obsługująca pociągi dalekobieżne) z nowym konkurentem na torach, czyli Przewozami Regionalnymi obsługującymi głównie połączenia lokalne. Obie firmy kłócą się kilkadziesiąt milionów złotych.
PKP żąda od Przewozów Regionalnych 56 mln zł za wynajem pomieszczeń na kasy, a Przewozy od PKP 35 mln zł z tytułu opłaconych kar np. za jazdę bez biletu, które wpłynęły przez kilku laty do ich budżetu. PKP chce też podwyższyć czynsz na kasy.
Od marca 700 kas Przewozów (PKP wyliczył, że jest ich 1100) działa na dworcach bez umowy. A już od kwietnia, czyli tuż przed Świętami Wielkanocnymi PKP chce zamknąć ok. 80 kas na największych dworcach np. w Warszawie Wschodniej, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Wrocławiu, ale też w Malborku, Otwocku, czy w Sopocie. Tam bilety wciąż będzie można kupić w kasach PKP Intercity. Takie kasy znajdują się jednak tylko na połowie polskich dworców. 800 małych stacji może w ogóle stracić dostęp biletów. Wtedy pasażerowie będą kupować bilety w pociągu, albo w kasach w budynkach wynajętych niedaleko dworców.
PKP uspokaja na swojej stronie internetowej, że pasażerów nie pozostawi bez biletów.
Czytaj więcej:
PKP
| PKP
| dworce kolejowe
Zobacz Także
- Jaka jest cena uporządkowania rynku kolejowego?08-02-2012 08:57
- Rozpoczęło się due diligence spółki TK Telekom06-02-2012 17:26
- Budimex odnowił dworzec w Przemyślu za 25 mln zł29-01-2012 09:58
- PKP SA: ok. 800 przetargów na sprzedaż nieruchomości29-01-2012 09:44
- Będzie zmiana na stanowisku prezesa PKP SA?23-01-2012 11:44
- Polsko-holenderska spółka zbuduje dworzec Warszawa Zachodnia23-01-2012 11:44
- Prezes PKP: największym wyzwaniem restrukturyzacja własnościowa11-09-2011 08:24
- Lobbing - piąta władza w UE14-07-2011 10:46
- Nieruchomości PKP szansą dla miast16-03-2011 12:13
- Ewolucje przy torach09-09-2010 10:48
- Grabarczyk zapowiada zmiany: Kolej na kolej10-03-2010 09:42
- Kolejowa biała księga03-03-2010 11:52
POLECAMY
KOMENTARZE (3)
-
16.03.2010 09:37podróżny
-
15.03.2010 10:56miki
-
15.03.2010 10:50taki tam










Za komuny takiego burdelu nie było
nie potrafią się dogadać to wyper... na zbity pysk.