Zawarto porozumienie ws. wojskowego Airbusa
PAP - 05-03-2010 21:06
Przyszli nabywcy wojskowego strategicznego samolotu transportowego Airbus A400M i koncern aerokosmiczny EADS zawarli wstępne porozumienie zapewniające środki finansowe na produkcję seryjną maszyny - podał w piątek będący właścicielem Airbusa EADS i rząd Niemiec.
Siedem przyszłych państw-użytkowników A400 M - czyli poza Niemcami także Francja, Wielka Brytania, Hiszpania, Belgia, Luksemburg i Turcja - zgodziło się na podniesienie ceny każdego samolotu o około 10 proc., co da razem 2 mld euro. Ponadto EADS otrzyma od nich dalsze 1,5 mld euro w formie kredytów eksportowych. Łączne nieprzewidziane dodatkowe koszty programu A440M wynoszą ponad 5 mld euro.
Ugodę z EADS muszą jeszcze zatwierdzić parlamenty poszczególnych państw.
Prototyp czterosilnikowego turbośmigłowego A400M odbył pierwszy lot 11 grudnia 2009 roku. Dotychczasowy budżet tej największej w dziejach europejskiej inwestycji zbrojeniowej wynosi 20 mld euro. Produkcja seryjna jest już opóźniona o cztery lata, a rezygnacja z niej spowodowałaby utratę pracy przez 10 tys. ludzi.
Ugodę z EADS muszą jeszcze zatwierdzić parlamenty poszczególnych państw.
Prototyp czterosilnikowego turbośmigłowego A400M odbył pierwszy lot 11 grudnia 2009 roku. Dotychczasowy budżet tej największej w dziejach europejskiej inwestycji zbrojeniowej wynosi 20 mld euro. Produkcja seryjna jest już opóźniona o cztery lata, a rezygnacja z niej spowodowałaby utratę pracy przez 10 tys. ludzi.
Czytaj więcej:
Airbus
| EADS
| Airbus A400M
Zobacz Także
- Największy w historii Europy kontrakt na samoloty25-01-2012 20:08
- EASA nakazuje przeglądy airbusów po wykryciu pęknięć w skrzydłach 20-01-2012 20:09
- Rekord sprzedaży i zamówień Airbusa17-01-2012 18:07
- Airbus A320 - mniejsze spalanie dzięki większemu wygięciu skrzydeł02-12-2011 11:06
- W ciągu 20 lat potroi się flota samolotów nad polskim niebem30-11-2011 15:29
- Czechy zwrócą samoloty CASA, jeśli producent nie wyeliminuje usterek15-11-2011 20:03










Nie dodano jeszcze żadnego komentarza