PARTNERZY PORTALU partner portalu wnp.pl partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Nowatorski plan dla zrenacjonalizowanej Stoczni Gdańsk. Pierwszy statek już za 2 lata

Autor: wnp.pl (Piotr Stefaniak)
03-10-2018 06:02 |  aktualizacja: 02-10-2018 22:00
Nowatorski plan dla zrenacjonalizowanej Stoczni Gdańsk. Pierwszy statek już za 2 lata

Jest szansa, że w ciągu dwóch lat produkcja w Stoczni Gdańskiej ożyje

Fot. Shutterstock.com

Wstępne założenie nowych właścicieli Stoczni Gdańsk, że będą ją modernizować, a nie odtwarzać, to dobry punkt wyjścia dla biznesplanu jej rozwoju, rokujący sukces – mówi dla WNP.PL Jerzy Czuczman, prezes Towarzystwa Okrętowców Polskich KORAB.

  • Nie chodzi o odbudowę stoczni w jej starym kształcie, sprzed dekady, lecz o stworzenie nowego zakładu pod hasłem „Stocznia 4.0”, z wdrożonymi od podstaw rozwiązaniami cyfrowymi, ale także efektywniejszą metodą budowy statków, nie w dokach.
  • Zdaniem Jerzego Czuczmana pierwszy statek może powstać w gdańskiej stoczni już za 2-4 lata.
  • Istotne jest, że zarząd stoczni porozumiał się ze związkami zawodowymi, a te poszły na ustępstwa i nie windują uzyskania określonych spraw socjalnych zaraz na starcie.

Dlaczego ukraińskiemu biznesmenowi Serhijowi Tarucie, byłemu głównemu właścicielowi (poprzez spółkę ISD Polska) Stoczni Gdańskiej (listopad 2007 – lipiec 2018 r.) nie udało się reaktywować działalności stoczniowej?

- Taruta miał wizję rozwoju przejętej stoczni, która nie została zrealizowana. Zakładała ona dywersyfikację zakładu na trzy rodzaje produkcji: specjalistyczne statki, wieże dla energetyki wiatrowej oraz różnego typu wielkogabarytowe konstrukcje stalowe.

Tylko dwa ostatnie zakończyły się sukcesem, bowiem wydzielona do tych celów spółka GSG Towers nieźle sobie radzi.

Natomiast Taruta zbyt łatwo odstąpił od planu produkcji okrętowej. Przecież na początku dekady były jeszcze kompetencje w stoczni, a ona sama była znaną marką.

Jednak przemysł stoczniowy przeżywał rozwój, głównie ze względu na statki dla sektora offshore.

- Tak, to prawda, w budowie tego typu specjalistycznych jednostek niewątpliwy sukces osiągnęła stocznia Remontowa Shipbuilding. Umiejętnie zostały wykorzystane napędy typu LNG, czyli z silnikami na skroplony gaz.

Generalnie polscy menedżerowie nie boją się trudnych wyzwań i dzięki temu mają ciekawy portfel zamówień nawet w tzw. trudnych czasach. Wspomnę tutaj o specjalistycznych jednostkach typu jack-up budowanych przez Stocznię Crist, która w praktyce nie ma konkurencji w Europie w tym segmencie rynku.

Pamiętać jednak należy, że wejście w biznes okrętowy to trudna sztuka, a brak ciągłości w produkcji też kosztuje i to sporo, m.in. utratą kompetencji.

Czy infrastruktura Stoczni Gdańskiej to wystarczające aktywa do wznowienia produkcji statków, w tym większych niż jednostki pomocnicze?

KOMENTARZE (12)



FORUM TYMCZASOWO NIEDOSTĘPNE

W zwiazku z ciszą wyborczą możliwość dodawania komentarzy została tymczasowo zablokowana.

  • max 2018-10-03 09:29:28
    Kluczowym słowem jest może powstać statek od 2-4 lat.
    • kuba 2018-10-03 09:55:32
      Dokładnie! Pomijając związkowców, to stocznie miały dobrych robotników , spawaczy itp. a nigdy nie miały dobrych konstruktorów, pewnie obecnego państwowego właściciela to nie interesuje, bo później pewnie kupią jakiś projekt, na któym koleś pośrednik zarobi, a przez te 2 do 4 lat będą wciskać do stoczni różne śmieci od swoich kolesi typu systemy informatyczne, roboty i inne projekty-śmieci.
      • projektant okrętowy 2018-10-03 11:14:47
        Biuro projektowe w stoczni gdańskiej Lenina było już od lat dziewięćdziesiątych znacznie gorsze od biur w stoczni w gdyni i szczecinie. Projektanci okrętowi z tych dwóch ostatnich stoczni są znani i cenieni do dzisiaj przez bardzo wielu armatorów z całego świata bo jakość statków była na światowym poziomie. Wszystkie statki budowane w tych stoczniach to była w 100% polska myśl techniczna a były to projekty prawie wszystkich typów statków łącznie z samochodowcami do przewozu 13 tysięcy samochodów i gazowcami lng.
      • kuba 2018-10-03 15:47:16
        projektant okrętowy, bajki piszesz, w Szczecinie podstawą okrętu był skądś skombinowany jeden projekt , który projektanci rozciągali i skracali w zależności od potrzeb, gdy go rozciągali to się udawało, ale gdy skracali to nigdy w pionie nie stał, bo była mniejsza powierzchnia wyporu, aby statek wypionować to tony betonu wlewano do kadłuba, otóż ci projektanci nie tylko, że nie potrafili nic poprawnie zaprojektować, to nawet nigdy poprawnie środka ciężkości statku nie potrafili wytyczyć.
      • projektant okrętowy 2018-10-03 20:28:41
        Nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz pojęcia.Nigdy nie byłeś projektantem okrętowym i nigdy nim nie będziesz.
      • kuba 2018-10-03 21:38:44
        projektant okrętowy, przez takich jak ty pseudo-projektantów to te stocznie upadły, biura projektowe były tam wielkie i pełne wałkoni, którym się wydawało, że coś potrafią, a żadnego postępu nie nie było, ty to nawet nie wiesz, że nazwy miast Gdynia i Szczecin piszemy z dużej litery, a Lenin to pewnie napisałeś z dużej litery z szacunku dla Lenina.
      • projektant okrętowy 2018-10-04 12:59:04
        Albo trol albo użyteczny idiota.
  • pis-mac 2018-10-03 09:51:46
    W Szczecinie od półtora roku rdzewieje stępka nowatorskiego superpromu. Położono ją ze względu na pilne zapotrzebowanie propagandowe, a potem zapadła cisza. Najwyższa pora aby sprawdzoną metodę przenieść do Gdańska.
  • jaaaa 2018-10-03 13:57:40
    ojjjj czuje nosem kolejny podatek! polskie wody beda sponsorowac stocznie?! a moze z podatku drogowego skapną groszem na stocznie pod hasłem zielonego transrpotu? niech nakupią laserów cnc obrabiarek i masy sprzetu i oprogrmaowania na zachodzie za setki milionów. zachód zarobi a polak zapłąci za durne mrzonki. wiekszosc spawaczni stoczniowców juz danwo pojechala do norwegii czy do niemiec na roboty. a projekt kompleksowego masowca zlecimy pewnie norwegom gdzie polacy go zaprojektują:)
  • Ferdynand Barbasiewicz 2018-10-03 15:25:56
    POJAZD LATAJĄCY NA FALI, cztery polskie projekty, prototypy do wykonania w naszym kraju. Ferdynand Barbasiewicz, autor projektu. W 1967 roku miałem okazję obejrzeć radziecki krótki film, na którym utrwalono przelot samolotu wojskowego Mig 17 z dużą prędkością pod przęsłem mostu na dużej rzece rosyjskiej. Duża energia lecącego samolotu sprawiła, że woda została rozepchana na około 20 metrów i było widać piasek dna rzeki głębokiej na około 5 metrów. To niesamowite energetycznie zjawisko fizyczne było wówczas inspiracją do opracowania projektu pojazdu latającego 3-5 metrów nad powierzchnią wody z prędkością nawet do 800 km/h. Duży pojazd latający na fali „Bazamat” z przeznaczeniem w komunikacji na oceanach z uwagi na prędkość podróżną 700-800 km/h i „Córa” lokalnie na akwenach morskich i większych rzekach. Należy oczekiwać, że w niedalekiej przyszłości pojazd latający nad wodą wyeliminuje pasażerską komunikację lotniczą z wysokości 10.000-12.000 metrów i transport wodny tuż nad morzami i oceanami. Ten projekt komunikacyjny nie wymaga lotnisk i portów może pływać na większych rzekach i lądować, …nawet na plaży. „Bazamat” może przyjąć na pokłady nawet 5.000 pasażerów z większym bagażem, którzy odbędą podróż w luksusowych warunkach w tym samym czasie jak w znanej komunikacji lotniczej ale całkowicie bezpiecznie. – Czytaj i oglądaj więcej na stronie internetowej: www.klawiterapia.com/bazamat . W dniu 23 sierpnia 2000 roku miałem przyjemność osobiście przedłożyć panu admirałowi Ryszardowi Łukasikowi, dowódcy Marynarki Wojennej RP projekt wynalazczy z dokumentacją techniczną „pojazdu latającego na falach”. Wyrażając się ściślej przedłożyłem kilka wariantów pojazdów różnej wielkości, do wstępnej merytorycznej i logistycznej oceny. W dniu 30.10.2000 roku uzyskałem odpowiedz pisemną Dowództwa Marynarki Wojennej w załączeniu, gdzie stwierdza się min. „...koncepcja pojazdu latającego na falach będąca wizją idealnego narzędzia nowoczesnej strategii walki jest ciekawa i nie pozbawiona aspektu realizacyjnego w oddalonej przyszłości”. Oceniono jedynie pojazd największy, ofensywny – stwierdzając, że tak dużymi pojazdami mogą się zainteresować tylko nasi sojusznicy z NATO (US Navy, Royal Navy i Marynarka Francji), mające floty strategiczno-ofensywne i obronne. Według mojego rozpoznania innowacyjnego i oceny w obecnych uwarunkowaniach geopolitycznych i militarnych Marynarka Wojenna RP powinna zainteresować się przede wszystkim mniejszymi wariantami („córa”, uniwersalny i skuter) dla celów obronnych, które są min. wyposażone w nowoczesne systemy uzbrojenia z humanitarną głowicą bojową. Szacunkowa cena „córy” z pełnym wyposażeniem równa będzie w przybliżeniu wartości rynkowej trzem samolotom bojowym wielozadaniowym. Natomiast wartość obronna „córy” w warunkach wodno-lądowych jest wielokrotnie sprawniejsza niż trzy samoloty bojowe wielozadaniowe. „Córa” ma na swoim pokładzie 3 małe helikoptery, 4 pojazdy uniwersalne wodno-lądowe o sile bojowej większej niż najnowsze czołgi. Każdy pojazd uniwersalny ma na swoim pokładzie 4 skutery wodno-lądowe dwuosobowe (łącznie „Córa” ma 16 skuterów wodno/lądowych), stanowiące bardzo sprawną piechotę morską. Cena szacunkowa pojazdu „Córy” z pełnym wyposażeniem (pojazdy uniwersalne, skutery i inne uzbrojenie, humanitarne głowice bojowe, itp.), kształtuje się w szacunkowej cenie wartości 460-500 milionów dolarów. Pojazdy uniwersalne są znacznie tańsze niż nowoczesne czołgi a możliwości logistyczno-taktyczne wodno-lądowe manewrowe i bojowe w założeniach projektu są bezkonkurencyjne. Ponadto „Córa” ma: 3 wyrzutnie rakietowo-taktyczne, także z humanitarną głowicą bojową do bardzo skutecznego niszczenia napędów samolotów, helikopterów, rakiet, a także wyłączania napędów wszelkich pojazdów bojowych na wodzie i lądzie. Poza tym w wyposażeniu są wyrzutnie torped, i kierunkowych bomb głębinowych samo naprowadzających się na łodzie podwodne, i inną broń. „Córa”, uniwersalny i skuter mogą pływać do 20 metrów pod wodą. Posiadają znakomite możliwości maskujące, gdy jest na powierzchni wody i gdy jest pod wodą, sonary, monitoring podwodny, radary także dopplerowskie i nawigację satelitarną. Córa ma niezwykłe możliwości manewrowe a także prędkość podróżną osiągającą przy sprzyjających warunkach nawigacyjnych nawet 700-800 km/h. Może lądować przy brzegu, na plaży. Nie wymaga obsługi kosztownych portów lotniczych i morskich. Może prowadzić działania bojowe z rzek w warunkach śródlądowych. Duże pojazdy baza-mat, „córa”, pojazdy uniwersalne i skutery są niezatapialne, albowiem platformy tych pojazdów są w 4/5 wypełnione w bardzo licznych komorach z blachy tytanowej styropianem (jak plaster miodu) i warstwowo specjalnej jakości watą mineralną zamiast opancerzenia z otuliną zewnętrzną także z blachy tytanowej, są bardzo lekkie. Ponadto „Bazamat”, „Córa”, pojazdy uniwersalne i skutery są kompatybilne w działaniach taktyczno-obronnych i strategiczno-ofenzywnych wodnych i wodno-lądowych z innymi formacjami. - Ma możliwość wystrzelenia na wysokość do 1000 m specjalnego bardzo czułego sonaru akustycznego i radarowo dopplerowskiego, który znakomicie precyzyjnie rejestruje do 1000 km wszelkie pojazdy znajdujące w powietrzu, na wodzie i pod wodą z możliwością ich niszczenia. W/w pojazdy po zneutralizowaniu napędów głowicą humanitarną wrogich samolotów bojowych, jednostek pływających i pojazdów wojskowych na ladzie są także zdolne obezwładnić na kilka minut silną wolno-falową energią mózgi załogi agresora do sprawnego „abordażu”, którym wcześniej wyłączono zdalnie na określony czas silniki i radary także dopplerowskie humanitarną głowicą bojową. - Problemy obronne stanowiące istotę Narodowych Sił Zbrojnych RP zostały w ocenie projektów pominięte. A przecież w/opisane pojazdy są wyjątkowo korzystne pod każdym względem w zastosowaniu obronnym. Stwierdzono także, że Oddziały Dowództwa Marynarki Wojennej nie prowadzą prac naukowych w zakresie badań podstawowych nad nowymi (nigdzie nie stosowanymi) środkami bojowymi jak i ich nosicielami.” Poinformowano także, kto zajmuje się takimi badaniami i gdzie należy kierować korespondencję w tej sprawie. Stwierdzono, że decyzję w sprawie badań i wdrożeń jest władny podjąć minister Obrony Narodowej. Odpowiedź podpisał pan kontradmirał Zbigniew Badeński - Szef Sztabu Marynarki Wojennej RP. – Oczywiście te same pisma łącznie z dokumentacją techniczną, zgodnie z zaleceniami wysyłałem pocztą internetową do kolejnych: Ministrów Obrony Narodowej, Szefów Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Stoczni w Gdyni i Szczecinie, Centrum Budowy Okrętów w Gdańsku, Komisji Obrony Narodowej w Sejmie RP, Instytutu Lotnictwa w Warszawie, a także wedle wskazań Dowództwa Marynarki Wojennej do flot Sojuszniczych NATO: US Navy, Royal Navy i Marynarki Francji. Miłe odpowiedzi z szacunkiem i podziękowaniem otrzymałem na piśmie. – Więcej informacji jest na stronie internetowej: www.klawiterapia.com/bazamat i www.klawiterapia.com/dyskpo . Moim zdaniem w/w pojazdy wodne i wodno/lądowe mogą mieć znakomite przeznaczenie także w gospodarce cywilnej, transporcie wodnym i rzecznym w ruchu pasażerskim. Gdzie niezwykle konkurencyjnie skraca się czas podróży z Polski np. lokalnie na Bałtyku do Sztokholmu i Helsinek w czasie jednej godziny. Pojazdy latające na fali mogą mieć rewelacyjne zastosowanie w ratownictwie morskim/oceanicznym i powinny się stać polską specjalnością eksportową. Łączę najlepsze oczekiwania i pozdrowienia – dr Ferdynand Barbasiewicz, płk w st. spoczynku.
  • Przemyślida 2018-10-04 14:23:28
    Strategia jest jedna, wspólna dla nowej elity - więcej państwa w gospodarce to więcej wygodnych i dochodowych stołków. Trzeba tylko wymyślić nową gadkę propagandową na temat jak to wzrośnie wspólne dobro po kolejnym wpompowaniu budżetowej kasy w nacjonalizowaną branżę. A tak naprawdę chodzi o to aby kasa z naszych podatków sprywatyzowała się na kontach swoich ludzi.
    • Gość 2018-10-04 21:17:47
      I coraz więcej bardzo wysoko opłacanych związkowych etatów.


FORUM TYMCZASOWO NIEDOSTĘPNE

W zwiazku z ciszą wyborczą możliwość dodawania komentarzy została tymczasowo zablokowana.


SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


POLSKA I ŚWIAT

28 604 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

594 837 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

6 122 ofert w bazie

2 782 262 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

PARTNER

  • partner serwisu

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.